Uderzenie jądrowe na państwa NATO czy na Ukrainę jest możliwe, ale na szczęście mało realne. Co jednak, jeśli mimo wszystko dojdzie do ataku, użycia tzw. brudnej bomby, albo awarii w jakiejś elektrowni atomowej? Władze województwa rozdysponowały właśnie jodek potasu na Mazowszu. W Warszawie preparat jest w 625 punktach.
Jodek potasu to preparat, który trzeba rozdać ludziom, w razie zagrożenia promieniowaniem. Czy jednak faktycznie broń taka może być użyta, co by to oznaczało dla mieszkańców Warszawy?
Rodzaje broni jądrowej, możliwość jej użycia
Broń jądrowa dzieli się na strategiczną i taktyczną. Użycie tej pierwszej wykończyłoby planetę, ale jest praktycznie niemożliwe. Po prostu największe mocarstwa nawzajem się szachują. Inaczej jest z bronią taktyczną. Państwo prowadzące wojnę może użyć takiej broni, gdy chce na przykład odwrócić losy wojny, sterroryzować przeciwnika. To takiej bomby ze strony Rosji świat boi się dziś najbardziej. Terroryści mogą z kolei użyć tzw. brudnej bomby, gdzie eksplozja sama w sobie nie ma znaczenia, ale jest duże skażenie. Wreszcie, podczas wojny może dojść – i to jest chyba najbardziej prawdopodobne – do awarii elektrowni atomowej. Promieniowanie może dotrzeć na odległość setek kilometrów. Stąd i w Polsce rozdawane są preparaty z jodkiem potasu. Trzeba go przyjąć, jeśli dojdzie do skażenia. Zagrożeniu poświęcona była konferencja prasowa w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim w Warszawie we wtorek, 4 października. Wojewoda Mazowiecki Konstanty Radziwiłl przekazał założenia dotyczące dystrybucji tabletek jodku potasu w przypadku potencjalnego zagrożenia.
625 punktów w Warszawie
Zdaniem wojewody zagrożenie radiacyjne w tej chwili nie występuje. Sytuację monitoruje Państwowa Agencja Atomistyki. We wszystkich gminach wojewoda wyznaczył punkty dystrybucji. Na terenie całego województwa mazowieckiego służby dostarczyły preparat do wszystkich 1567 punktów dystrybucji. Są one m.in. w szkołach, przychodniach, aptekach. W Warszawie działa już 625 punktów dystrybucji tabletek. W przypadku zagrożenia tabletki jodku potasu dostanie każdy, bez względu na miejsce zamieszkania. Służby podkreślają, że w tej chwili nie ma podstaw, żeby rozpoczynać wydawanie tabletek jodku potasu. Przekazywanie ich do punktów jest działaniem prewencyjnym. Zgodnie ze wskazaniami medycznymi preparat jodku potasu przeznaczony jest dla osób do 60 roku życia. Po „sześćdziesiątce” nie ma potrzeby stosowania go. Służby prasowe wojewody uspokajają też, że na razie nie ma zagrożenia. Powołują się przy tym na informacje Państwowej Agencji Atomistyki. Wg niej rosyjskie działania militarne na Ukrainie oraz ataki na Zaporoską Elektrownię Jądrową nie stwarzają bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców Polski.



