Sceny niczym z filmu kryminalnego rozegrały się w nocy w Kobyłce pod Warszawą. Przed północą w sobotę do sklepu wtargnęli napastnicy. Doszło do starcia, jeden ze sprawców nie żyje.
Jak poinformowało RMF FM do zdarzenia doszło w niedzielę, późnym wieczorem, w Kobyłce. Do sklepu weszli dwaj zamaskowani mężczyźni. Jeden z nich wyjął przedmiot przypominający broń i sterroryzował nim ekspedientkę. Drugi zaczął plądrować kasę, chciał zabrać z niej pieniądze. Napastnicy nie przewidzieli jednego – w sklepie ekspedientka nie była sama, przebywał w niej także właściciel. Wyskoczył z zaplecza i stanął w obronie pracownicy. Zaczął się szarpać z bandytą. Jak informuje RMF FM w pewnym momencie chwycił za leżący na ladzie nóż i ranił jednego z napastników. Wtedy przestępcy uciekli. Jak się okazało kilkadziesiąt minut później niedaleko sklepu policja znalazło ciało mężczyzny z raną kłutą, w okolicy pleców. To najprawdopodobniej jeden z napastników. Policja ustala dokładne okoliczności zdarzenia. Wcześniej media informowały o odnalezieniu ciała przy dworcu kolejowym w Kobyłce i śledztwie „prowadzonym w kierunku zabójstwa”. Jeśli jednak dotyczy to tej samej sprawy niewykluczone, że postępowanie pójdzie w kierunku obrony koniecznej – sklep został zaatakowany, sprawcy grozili czymś przypominającym broń. W dodatku z informacji medialnych wynika, że właściciel nie miał noża przy sobie, a chwycił za przedmiot leżący na ladzie, działał pod wpływem chwili. Postępowanie jednak trwa. Jako pierwsze o napadzie poinformowało radio RMF FM.



