Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielny wieczór na Saskiej Kępie. Starszy pan stracił pamięć w autobusie. Nie wiedział gdzie jest, kim jest, ani gdzie jedzie.
Wszystko działo się w autobusie, jadącym w niedzielę, 15 stycznia ulicami Pragi-Południe. Jak informuje Straż Miejska, około godziny 23.30 kierowca autobusu linii 502 poinformował o dziwnie zachowującym się pasażerze. Zauważył, że od pętli do pętli jeździ z nim mężczyzna. Funkcjonariusze wsiedli do autobusu na przystanku przy ulicy Saskiej. Pasażer był trzeźwy, ale zdezorientowany. Powiedział, że nie wie, jak i kiedy wsiadł do pojazdu. Poprosił o pomoc w powrocie do domu. Na szczęście miał przy sobie dowód osobisty. Okazało się, że to 73-latek z Żoliborza – relacjonuje Straż Miejska. Strażnicy skontaktowali się z żoną seniora. Kobieta poinformowała funkcjonariuszy, że około godziny 20 zgłosiła zaginięcie męża cierpiącego na zaniki pamięci. Strażnicy odwieźli mężczyznę do domu. Straż Miejska apeluje, by bliscy i opiekunowie osób z zanikami pamięci umieszczali w ich ubraniach kartki z informacjami na ich temat. Np. numerem kontaktowym do najbliższych. Pomogą one funkcjonariuszom w ustaleniu danych personalnych – podsumowuje Straż Miejska.



