Masowy pomór kotów w całej Polsce, także na Mazowszu! Śmiertelna nieznana choroba atakuje mruczki wychodzące, niewychodzące i wolnożyjące. Weterynarze apelują o spokój, ale też ostrożność. Nie wypuszczanie i niewyprowadzanie kotów na spacer, oraz nie dawanie im surowego mięsa.
Do nagłych zgonów kotów doszło w całej Polsce, także na Mazowszu. Objawy choroby to duszność, apatia, otępienie, zesztywnienie, atak padaczkowy. Najczęściej kończy się szybkim zgonem. Próbki padłych zwierząt trafiły do ekspertyz, na razie nie wiadomo jednak, co jest powodem choroby. Padają jednak koty zarówno wolnożyjące i wychodzące, jak i niewychodzące. Były plotki, że chodzi o zarażenie wirusem ptasiej grypy, służby medyczne i weterynaryjne apelują o spokój, twierdzą, że nie ma dowodów na to, by to ptasia grypa była powodem choroby. Główny Inspektorat Weterynarii zaapelował o ostrożność.
Nie wypuszczajmy kotów z domu i nie wypuszczajmy ich z domu. Nie dawajmy surowego mięsa. Starannie dobierajmy karmę. Wracając do domu wycierajmy dokładnie buty i stawiajmy je z dala od naszego zwierzaka. Nie należy panikować, ale przezorności nigdy za wiele. „Główny lekarz weterynarii jest w ścisłym kontakcie z placówkami naukowymi z dziedziny weterynarii oraz organami Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej w celu wyjaśnienia sytuacji. W przypadku posiadania nowych danych GLW będzie podejmować działanie stosowne do sytuacji i ewentualnego zagrożenia zdrowia zwierząt zgodnie z przyjętymi w prawie zasadami



