Ta historia strasznie się zaczyna i nie mniej ponuro może się skończyć. Robotnicy przyjechali do zalanego mieszkania. I znaleźli w nim zwłoki staruszki. Leżały tam kilka lat. A teraz okazuje się, że starsza pani może nie być zidentyfikowana, a wtedy spocznie w bezimiennym grobie.
Być może ciało staruszki wciąż znajdowałoby się w mieszkaniu przy ulicy Pałacowej w Legionowie. Ale 21 czerwca służby weszły do lokalu w związku z awarią wodociągową. Znalazły ciało kobiety. Na podstawie dat ważności znajdujących się w domu produktów spożywczych śledczy przyjęli, że starsza pani zmarła pięć lat temu. Przed majem 2023 roku. Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora – informował „Super Express”. Potem tabloid podał sensacyjne informacje o tym, że na konto zmarłej przez pięć lat wpływała emerytura. Szokującą informację podał TVN Warszawa.
Wg portalu kobieta może zostać pochowana jako NN, czyli nazwisko nieznane. A koszt pogrzebu pokryje opieka społeczna. Dlaczego? Rzecz w tym, że choć wiele wskazuje, że to lokatorka mieszkania, służby znalazły jej dokumenty, nie ma potwierdzenia na sto proc., że ciało znalezione w mieszkaniu należy do emerytki. Identyfikacja na podstawie wyglądu była niemożliwa. Śledczy szukają bliskich kobiety, by ewentualnie potwierdzić jej tożsamość na podstawie DNA. To jednak o tyle trudne, że przez ostatnie pięć lat nikt nie poszukiwał kobiety, nie zgłaszał jej zaginięcia. Wyjaśnianie sprawy może potrwać bardzo długo – informował TVN Warszawa.



