Warszawa
22/03/2026, 21:53
Clear sky
Clear sky
7°C
Ciśnienie: 1025 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 2.2 m/s ESE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
04
Partly cloudy
14°C
Wiatr: 3.1 m/s SSE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 3.3 m/s WSW
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj

Maik Nawrocki w Celticu. Legia zarobi miliony

Zbliżenie na koszulkę klubu piłkarskiego Celtic z herbem klubu i detalami z 1888 roku.
Miak Nawrocki przechodzi do klubu, którego w Warszawie kibice nie mogą lubić. Ale Legia zarobi duże pieniądze, a zawodnik może mieć trampolinę do wielkiej kariery na Wyspach fot. Pixabay

Maik Nawrocki ostatecznie odchodzi z Legii Warszawa. Trafi do Celticu Glasgow. Na transferze stołeczny klub już teraz zarobi 5-6 milionów euro. Co więcej otrzyma też procent od kolejnych transferów. A biorąc pod uwagę wzmocnienia, jakie poczyniono, odejście zdolnego defensora nie będzie wyrwą, jak było choćby z pożegnaniem Josipa Juranovicia.

Zazwyczaj co roku kibice latem byli wściekli. Przygotowania do pucharów, początek sezonu, a tu odchodzi kilku kluczowych zawodników. Najlepszym przykładem był reprezentant Chorwacji Josip Juranović, którego włodarze klubu sprzedali tuż przed jednym z ważnych, pucharowych spotkań. Chorwat ze swoją reprezentacją zajął potem na mistrzostwach Świata w Katarze trzecie miejsce. Jego odejście z Legii było sporą wyrwą. Niestety nie jedyną. Tegoroczne wakacje są jednak inne. Klub dokonał wartościowych wzmocnień.

Transakcja win-win

Niemal na każdej pozycji jest przynajmniej dwóch, a nawet trzech zawodników, mogących grać na wysokim poziomie. Od dawna było jasne, że któryś z podstawowych piłkarzy – Kacper Tobiasz, Maik Nawrocki, Bartosz Slisz – odejdzie. Transfer Nawrockiego nie zaskakuje. Sytuacja jest win win, czyli zyskują wszyscy. Piłkarz, bo trafia do klubu, w którym ma szansę przebić się na zachodnim rynku. Klub, bo zarabia duże pieniądze. Co więcej – to nie koniec, bo może zyskać przy każdym kolejnym transferze. Zyska być może reprezentacja – młody zawodnik był w szerokiej kadrze Czesława Michniewicza na MŚ, ale może się rozwinąć jeszcze bardziej. Legia na wypadek odejścia Nawrockiego zdołała się zabezpieczyć. Do drużyny dołączył prezentujący naprawdę wysoki poziom Radovan Pankov. Dziś jest czterech zawodników do podstawowej trójki obrońców – Rafał Augustyniak, Artur Jędrzejczyk, Yuri Ribeiro i wspomniany Pankov. W odwodzie jest Lindsay Rose oraz młodziutki Jan Ziółkowski. A klub nie wyklucza ściągnięcia jeszcze jednego wartościowego obrońcy.

Wychowanek Werderu idzie w ślady Boruca

Maik Nawrocki ma 22 lata. Jest wychowankiem Werderu Brema, grał w młodzieżowej reprezentacji Polski. Do Legii trafił dwa lata temu. Wywalczył wicemistrzostwo i Superpuchar Polski. Teraz idzie w ślady Artura Boruca, który z Legii trafił również do Celticu. I był tam gwiazdą. Potem występował też w Serie A i angielskiej Premier League. Stosunek warszawiaków do Celticu  jest delikatnie mówiąc średni. Wszystko przez sytuację z 2014 roku. Legioniści roznieśli Szkotów w eliminacjach Ligi Mistrzów, wygrywając dwumecz 6:1 (4:1 w Warszawie, 2:0 w Glasgow). Niestety, w końcówce wyjazdowego spotkania na boisko wszedł Bartosz Bereszyński, który z uwagi na kartki wystąpić nie mógł. Błąd działaczy okrutnie się zemścił – UEFA zweryfikowała wynik na walkower. W efekcie dwumecz skończył się remisem 4:4, a obowiązywała wtedy jeszcze zasada wyżej punktowanych bramek na wyjeździe. Legioniści musieli zadowolić się Ligą Europy. Kibice mieli żal, że Celtic niehonorowo na zamieszaniu skorzystał.

Trampolina do dalszej kariery

Miłości do Szkotów w Warszawie być nie może. Ale z punktu widzenia piłkarza Celtic to dobry wybór. Nawrocki idzie do klubu walczącego o mistrzostwo Szkocji (liczą się tam tylko Celtic i Rangersi). To doskonała trampolina do angielskiej Premier League, a więc najlepszej ligi świata. Legia zarobi 5-6 milionów euro już teraz. W przypadku sprzedaży Nawrockiego na przykład do Manchesteru, czy Arsenalu kwota dla Legii wyniesie pewien procent od wysokości transakcji. Media pisały o 20 procentach. Przy transferze np. za 20 milionów (czego piłkarzowi wypada życzyć), konto warszawskiego klubu wzbogaciłoby się o kolejne 4 miliony euro. O tym, czy Legia jest faktycznie tak mocna jak przewidują media (my również) dowiemy się niebawem. W czwartek legioniści już bez Nawrockiego zagrają z Ordabasy Szymkent z Kazachstanu, w pierwszym meczu II rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji UEFA. Jeśli awansują, rywalem w III rundzie będzie zwycięzca pary Austria Wiedeń (austriacka Bundesliga) – Borac Banja Luka (Bośnia).

Zobacz także

Gwiazda polskiej estrady, amerykańscy sportowcy, naukowcy. Tragedia u schyłku epoki Gierka

87 osób – załoga i pasażerowie – to ofiary katastrofy na Okęciu. 14 marca minęło już 46 lat od tamtej tragedii. Zginęła jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek – Anna Jantar,…

Pomarańczowo-biały kot relaksujący się na krześle

To nieprawda, że Twój kot Cię ignoruje. On po prostu czuje się bezpiecznie

Aż 68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje. To efekt błędnej interpretacji kociej mowy ciała – uważają eksperci. Badani nie tylko mają wrażenie, że ich kot ich…

Dziki problem w stolicy. Kolejne wydanie Magazynu Nowego Telegrafu Warszawskiego

Dziki (czasem inne zwierzęta) coraz częściej pojawiają się w mieście, nawet w okolicy blokowisk. W stolicy to coraz większy problem. Wielu mieszkańców ma już na koncie bezpośrednie spotkanie z dzikim…