Warszawski ogród zoologiczny ma nowego małego mieszkańca. To kanczyl jawajski, czyli myszojeleń. Dziecko Lindy i Arnolda.
15 lipca w warszawskim zoo przyszedł na świat nowy kanczyl jawajski. To wyjątkowo samodzielny maluch, który mimo wszystko krok w krok podąża za swoją mamą, Lindą. Nad bezpieczeństwem kanczylowej rodziny czuwa tata, Arnold, a jej ludzcy opiekunowie dbają o dobrostan całej trójki dając im świeże i zdrowe smakołyki. „Niespełna 10-centymetrowy myszojeleń cały czas poznaje otoczenie i z ciekawością rozgląda się po zakamarkach swojej woliery. Zaraz po narodzinach stanął na swoich maleńkich nóżkach i spacerował przy boku mamy. Maluch w pierwszych dniach życia jest uzależniony od swojej rodzicielki – pije tylko jej mleko” – opisują pracownicy zoo. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że myszojelenie wyginęły. Odkrycie żyjących wciąż osobników wywołało istną sensację. Dziś kanczale jawajskie są ulubieńcami w warszawskim zoo. Myszojeleń, czyli kanczyl jawajski to niewielki, bezrogi ssak kopytny o długości ciała 50–53 centymetrów. Waży maksymalnie nieco ponad 2 kilogramy. Na wolności żyje w lasach tropikalnych południowo-wschodniej Azji.



