Pozory mylą. Często widząc kogoś leżącego myślimy, że mamy do czynienia z osobą pijaną. W tym wypadku człowiek leżał na trawniku, choć był trzeźwy. Ale zasłabł od słońca.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, przy ulicy Grochowskiej. Jak relacjonuje straż miejska, w samo południe strażnicy otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który leży na trawniku. Nieregularnie oddycha, nie ma z nim kontaktu. Funkcjonariusze kilka minut później odnaleźli mężczyznę, który faktycznie leżał na trawniku. Nie było od niego czuć alkoholu, nie miał obrażeń. Nie umiał podać swoich danych. Był blady, spocony, mówił niewyraźnie. Chwilami widać było, że zaczyna być senny. Jego tętno było nieregularne i chwilami słabło – relacjonuje straż miejska . Strażnicy miejscy podali mężczyźnie wodę. Gdy się napił przenieśli go w zacienione miejsce i wezwali pogotowie ratunkowe. Przed przyjazdem karetki funkcjonariusze pomogli mężczyźnie zdjąć dwie bluzy i dwie podkoszulki, które miał na sobie. Gdy przyjechała karetka, ratownicy medyczni zbadali mężczyznę. Na szczęście nie wymagał on hospitalizacji, ale okazało się, że nie ma domu. Strażnicy zawieźli go do noclegowni przy ulicy Kupieckiej – informuje straż miejska.
(źródło: straż miejska)



