Legia Warszawa z ogromnymi nadziejami jechała na mecz wyjazdowy z Rakowem Częstochowa. Remis dawał jej pozycję lidera. Niestety, wicemistrzowie Polski wygrali aż 4:0.
A mogło być tak pięknie. W derbach Mazowsza Radomiak wygrał z Wisłą Płock. Płocczanie mogli więc stracić pozycję lidera na rzecz Legii bądź Pogoni Szczecin. Gdy Pogoń zremisowała z Lechem Poznań było jasne, że liderem może zostać jedynie Legia. Warunkiem był choćby remis z wicemistrzami Polski. Niestety już w 30 minucie rzut karny wywalczył Ivi Lopez. Sam poszkodowany zamienił jedenastkę na bramkę. Było 1:0. Takim wynikiem skończyła się pierwsza połowa. W drugiej połowie, w 79 minucie na 2:0 podwyższył Bartosz Nowak. W 90 minucie na 3:0 bramkę strzelił Fabian Piasecki. A wynik na 4:0 ustalił w doliczonym czasie gry Nowak. W efekcie liderem jest wciąż Wisła Płock z 17 punktami. Drugie miejsce zajmuje Pogoń Szczecin także z 17 punktami, trzecie z taką samą liczbą punktów Legia. Raków jest już czwarty, z 16 punktami, ale jednym spotkaniem zaległym. W następnej kolejce w piątek, 16 września, Legia zmierzy się u siebie z Miedzią Legnica.



