Warszawa
22/03/2026, 11:54
Clear sky
Clear sky
12°C
Ciśnienie: 1025 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 2.4 m/s ESE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 2.8 m/s SE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 3.2 m/s WSW
Opis: 0mm / 2% / Rain
 
Subskrybuj

Kwiaty, słupki, donosiciele. O niedoskonałym prawie, kultowym zakładzie i pospolitym draństwie, w piórka aktywizmu przystrojonym (KOMENTARZ)

fot. ZDM

Kultowa kwiaciarnia przestaje istnieć. Powody podawane są różne. Jednym są rosnące koszty. W mediach gruchnęła też wieść, że panie prowadzące kwiaciarnię były ofiarą regularnych donosów ze strony,, aktywisty, któremu przeszkadzały dostawy kwiatów. Niezależnie od tego, co ostatecznie zdecydowało o zakończeniu działań kwiaciarni, historia i dyskusja o niej skłania do kilku niewesołych wniosków.

Po pierwsze – dyskusje o słupkach toczyć się będą jeszcze długo. Nie wchodząc w nie – faktem jest, że właściciele sklepików, kwiaciarni, punktów usługowych działali zanim miasto ustawiło bariery i ograniczenia zatrzymywania się w pobliżu ich siedzib. A dostawy do sklepów dotrzeć muszą. Wydaje się,że należy bezwzględnie opracować takie przepisy, które pomogą funkcjonować przedsiębiorcom także w tych miejscach, w których obowiązują ograniczenia zatrzymywania się. Pomysłów jest kilka. Można wprowadzić określone godziny  dostaw. Na przykład jest jasny komunikat, że od 6.00 – 7.00 i od 12.00 do 13.00 przyjeżdża do sklepu dostawa. I wszyscy o tym wiedzą, łącznie z  pieszymi, którzy mają świadomość, że akurat wtedy samochód może podjechać. Był tez pomysł, aby samochody dostawcze zatrzymywały się dalej, na miejscu parkingowym. A towar, żeby dostawcy dowozili wózkami. Projekt nieco bardziej skomplikowany, ale też do przedyskutowania.

Generalnie – jak rozwiązać problem, jest rzeczą do dyskusji. Ale na pewno coś zrobić trzeba. Druga refleksja jest smutna – po sklepie warzywnym z przeciwka, bazarku na Gocławiu, z mapy dzielnicy znika kolejne, kultowe miejsce. Wreszcie trzeci problem – pospolite donosicielstwo, z którego w ostatnich latach robi się cnotę. I nie – nie pieprzcie tu o sygnalistach i interesie społecznym. Interes społeczny to namierzanie przestępców, pijanych kierowców, czy reagowanie na realne zagrożenia. Uprzykrzanie życia starszym paniom, które przez dekady prowadziły lubianą kwiaciarnię, pozbawianie mieszkańców kolejnych punktów rzemieślniczych, z interesem społecznym nie ma nic wspólnego.

Zobacz także

Gwiazda polskiej estrady, amerykańscy sportowcy, naukowcy. Tragedia u schyłku epoki Gierka

87 osób – załoga i pasażerowie – to ofiary katastrofy na Okęciu. 14 marca minęło już 46 lat od tamtej tragedii. Zginęła jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek – Anna Jantar,…

Pomarańczowo-biały kot relaksujący się na krześle

To nieprawda, że Twój kot Cię ignoruje. On po prostu czuje się bezpiecznie

Aż 68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje. To efekt błędnej interpretacji kociej mowy ciała – uważają eksperci. Badani nie tylko mają wrażenie, że ich kot ich…

Dziki problem w stolicy. Kolejne wydanie Magazynu Nowego Telegrafu Warszawskiego

Dziki (czasem inne zwierzęta) coraz częściej pojawiają się w mieście, nawet w okolicy blokowisk. W stolicy to coraz większy problem. Wielu mieszkańców ma już na koncie bezpośrednie spotkanie z dzikim…