Mężczyzna, który kupił torbę za 5 tysięcy złotych otrzymał SMS, że paczka została dostarczona. Ale jej nie dostał. Okazało się, że przesyłkę odebrała sąsiadka. I ani myślała oddać.
To nie jest przykład relacji dobrosąsiedzkich. Do zdarzenia doszło na Mokotowie. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, mieszkaniec dzielnicy kupił torbę za ponad 5 tysięcy złotych. Przesyłkę miała dostarczyć firma kurierska. Zamiast przesyłki mężczyzna odebrał sms z informacją o dostarczeniu paczki. Niestety zamawiający przesyłki w dalszym ciągu nie otrzymał. Szybko okazało się, że kurier po prostu się pomylił. Paczkę dostarczył, ale wzięła ją sąsiadka z mieszkania obok. Jak informuje policja, kobieta paczkę bardzo chętnie przyjęła. Zamiast oddać właścicielowi, schowała ją do szafy i nie zamierzała zwrócić. O sprawie pokrzywdzony powiadomił policję. Funkcjonariusze ustalili co się stało. Odzyskali towar i przekazali mieszkańcowi Mokotowa. Mundurowi zatrzymali 58-latkę. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów. Podejrzana usłyszała zarzut przywłaszczenia, a o jej dalszym losie zadecyduje sąd – relacjonuje policja. Za przywłaszczenie grozi kara do 3 lat więzienia. Jeśli przywłaszczy się rzecz ruchomą powierzoną sobie kara może być surowsza. Od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.



