Zamiast podniosłego, rodzinnego nastroju, wielka awantura, zakończona pchnięciem nożem. Dramatyczny finał spotkania dwóch kumpli w Pomiechówku.
Dramat rozegrał się w Wigilię. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji,
dwaj mężczyźni i kobieta spotkali się w rejonie stacji kolejowej. W pewnej chwili panowie ostro się pokłócili. Doszło do szarpaniny, w trakcie której 35-latek wyjął nóż i ranił 44-latka w okolicy klatki piersiowej. Jako pierwsi na miejscu pojawili się policjanci z Nowego Dworu Mazowieckiego. Natychmiast wezwali pogotowie. Oczekując na przyjazd karetki udzielili pokrzywdzonemu pierwszej pomocy. Zbadali trzeźwość obu mężczyzn. Okazało się, że obaj mieli od 1 do ponad 3 promili alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali 35-latka i osadzili go w policyjnej celi. Raniony nowodworzanin trafił do szpitala. Zebrany w sprawie materiał dowodowy, pozwolił śledczym na przedstawienie mieszkańcowi pomiechowskiej gminy zarzutu naruszenia czynności narządu ciała pokrzywdzonego. Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim zastosował wobec 35-latka środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji. Podejrzany ma też zakaz kontaktowania i zbliżania się do poszkodowanego. Zgodnie z art. 157 § 1 kodeksu karnego, kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 – przypomina policja.



