Warszawa
25/06/2026, 00:06
Clear sky
Clear sky
23°C
Ciśnienie: 1018 mb
Wilgotność: 43%
Wiatr: 0.9 m/s E
Opis: 0mm /2% / Rain
Prognoza
26/06/2026
Dzień
01
Clear sky
32°C
Wiatr: 3.2 m/s NNE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
27/06/2026
Dzień
04
Partly cloudy
35°C
Wiatr: 2.2 m/s SSE
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj

Kościół i państwo jak dobrzy sąsiedzi (WYWIAD)

Długi ciąg drewnianych ławek w zabytkowym kościele z witrażami.
fot. Pixabay

Relacje państwo-Kościół, czy samorząd-Kościół powinny opierać się na przyjaznym rozdzieleniu i wzajemnym szacunku. Jak dwóch sąsiadów, którzy nie wchodzą na swój teren, nie przeszkadzają sobie. Ale gdy trzeba sobie pomogą, na przykład odśnieżając miejsce przed domem. I tu są pola, gdzie władza świecka i kościelna mogą i powinny współpracować. Na przykład kwestie dobroczynności, pomocy bliźnim. Kwestie zabytków i dóbr kultury. Tradycji i wspólnych uroczystości. Natomiast nie powinno być wspólnych biznesów, chęci wchodzenia duchownych w politykę, czy robienia przez polityków polityki w kościele – mówi Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Coraz więcej ludzi odchodzi od Kościoła, dramatycznie spada liczba praktyk religijnych. Ale też hierarchia daje powody do zniechęcenia wśród wiernych. Choćby obrażając ofiary pedofilii, obwiniając je o ich dramat, jak to miało miejsce w jednej z diecezji na południu Polski. Jedni z Kościoła odchodzą. Inni szukają – a to u lefebrystów (tradycyjni katolicy, msze po łacinie, w rycie trydenckim – red.), a to w kościołach przedchalcedońskich (kościoły odłączone, jak ormiański, czy koptyjski przed soborem w Chalcedonie w V wieku – red.). Zdaniem Księdza nastąpi odrodzenie i oczyszczenie Kościoła katolickiego, czy całkowite zeświecczenie, lub poszukiwanie nowej drogi?

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: W Polsce faktycznie trwa kryzys Kościoła rzymskokatolickiego. Zaczął się moim zdaniem siedemnaście lat temu po śmierci św. Jana Pawła II. Papież Polak był wybitnym autorytetem, kojarzono go z upadkiem komunizmu. Po 1989 roku pielgrzymki papieskie do Polski były ogromnym wydarzeniem. I śmierć Jana Pawła II sprawiła, że tego autorytetu zabrakło. Nie było też jednego lidera Kościoła jak w okresie PRL Prymas Tysiąclecia, kard. Stefan Wyszyński. Mamy ponad czterdzieści diecezji. Każda z nich ma swojego przywódcę, działają niezależnie, inaczej podchodzą do poszczególnych problemów. Raz na kilka miesięcy Konferencja Episkopatu Polski wyda jakieś stanowisko. Zazwyczaj bardzo enigmatyczne, które nie odpowiada na wyzwania współczesności. Jednocześnie mamy postępującą laicyzację, a nawet agresję.

Powody kryzysu

No właśnie. Odejście od religii w mieście takim jak Warszawa jest szczególnie widoczne. Z czego wynika ta wręcz agresja, a przynajmniej duża niechęć?

Z kilku powodów. Pierwszym jest wspomniany wewnętrzny problem Kościoła. Jeśli do niego dochodzą ewidentne błędy, a także złe czyny biskupów, to wywołuje to agresję, złość. I niektórzy wyrażają ją w sposób także fizyczny, pisząc na murach. A do tego wszystkiego dochodzi też działalność środowisk jawnie wrogich Kościołowi, skrajnej lewicy, które te wszystkie sytuacje wykorzystują. Z tym, że hierarchia kościelna jest też tu winna. Bo takie sprawy jak pedofilia w Kościele, dają przeciwnikom argumenty. I nie chodzi o to, że do skandali i tragedii wykorzystania dzieci dochodziło – to mogło się zdarzyć w każdym środowisku. Ale o to, że te skandale były systemowo kryte, zamiatane pod dywan. Tu jest też kolejny problem – sojusz ołtarza z tronem. Dobry przykład to moja diecezja, archidiecezja krakowska. Za kardynała Stanisława Dziwisza był ścisły sojusz z Platformą Obywatelską. Za arcybiskupa Marka Jędraszewskiego jest ścisły sojusz władzy kościelnej z PiS. Takie relacje zawsze są złe.

Rozwiązanie Trzaskowskiego też nie jest dobre

W archidiecezji warszawskiej problem sam się rozwiązał. Za czasów Hanny Gronkiewicz-Waltz był ścisły sojusz z Platformą Obywatelską. Nadal miastem rządzi PO, ale następca Gronkiewicz-Waltz, Rafał Trzaskowski, postawił na zdecydowanie świecki charakter władzy, nie ma nawet opłatka z księżmi?

Moim zdaniem to też jest przesada. Bo relacje państwo-Kościół, czy samorząd-Kościół powinny opierać się na przyjaznym rozdzieleniu i wzajemnym szacunku. Jak dwóch sąsiadów, którzy nie wchodzą na swój teren, nie przeszkadzają sobie. Ale gdy trzeba sobie pomogą, na przykład odśnieżając miejsce przed domem. I tu są pola, gdzie władza świecka i kościelna mogą i powinny współpracować. Na przykład kwestie dobroczynności, pomocy bliźnim. Kwestie zabytków i dóbr kultury. Tradycji i wspólnych uroczystości. Natomiast nie powinno być wspólnych biznesów, chęci wchodzenia duchownych w politykę, czy robienia przez polityków polityki w kościele.

 

Zobacz także

Sylwetki trawy pampasowej na tle jasnego słońca i błękitnego nieba.

UPAŁ, który może nas ZABIĆ. Pamiętajmy o zasadach, które chronią życie

Upieczenie się żywcem w samochodzie, śmierć w wyniku udaru bądź odwodnienia – to tylko niektóre zagrożenia, które czyhają na nas w upalne dni. Afrykański gorąc właśnie dotarł do Warszawy. Po…

Kelnerka przyjmująca zamówienie w restauracji za pomocą przenośnego tabletu do składania zamówień.

Technikum. Czy warto wybrać taką szkołę?

Szkoła, po skończeniu której absolwent otrzymuje maturę i konkretny zawód może być doskonałym wyborem dla osób z zainteresowaniami konkretnymi. Ukierunkowanych technicznie, predestynowanych do pracy z nowoczesnymi technologiami, maszynami. Ale bardzo…

Zbliżenie dłoni używających czerwonej poziomicy do układania płytek.

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?

Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…