Legia Warszawa zremisowała z Celtikiem Glasgow 2:2 w pożegnalnym występie Artura Boruca.
12 tysięcy kibiców przyszło na Łazienkowską obejrzeć pożegnalny mecz Artura Boruca. W pierwszej połowie „Król Artur” stał między słupkami zespołu gospodarzy. Pokazał klasę, szczególnie w 14 minucie gdy swoim firmowym „pajacykiem” uratował Legię przed stratą gola. Niestety, w 20 minucie bramkę dla Celtiku zdobył Hatate. W 43 minucie na 2:0 podwyższył Maeda. Pierwsza połowa była zdecydowanie lepsza w wykonaniu gości. Jedynie szczęściu i dobrej dyspozycji Boruca legioniści zawdzięczali, że przegrywali tylko 0:2. Druga część to pokaz charakteru legionistów. Już w 46 minucie gola strzelił Maciej Rosołek. Na 2:2 wyrównał w 60 minucie Josue. Mecz zakończył się remisem 2:2.
Symboliczne były występy bramkarzy. W pierwszej połowie bronił bohater wieczoru – Artur Boruc. Od 46 do 70 minuty między słupkami stał Kacper Tobiasz. Od 70 do 90 minuty Cezary Miszta. W samej końcówce ponownie pojawił się Król Artur, który zakończył swą bogatą i piękną karierę.
Artur Boruc grał w Pogoni Siedlce, Legii Warszawa, Celtiku Glasgow, w Serie A we Fiorentinie, w lidze angielskieh w Southamnpton i Bornemborough, po czym znów w Legii. 65 razy wystąpił w reprezentacji Polski. Bronił na MŚ 2006, ME 2008, był w kadrze na ME 2016 (ćwierćfinał).
https://telegraf24.pl/2022/07/20/holy-goalie-uhonorowanie-legendy/



