Chwile grozy w autobusie 116. Gdy pojazd zatrzymał się na przystanku Conrada, drzwi przytrzasnęły wysiadającą pasażerkę. Kobieta upadła na ulicę. Trwa ustalanie przyczyn dramatu.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek na Bielanach. Pojazd przytrzasnął wysiadającą kobietę, po wyjściu z autobusu kobieta upadła na chodnik. Na miejsce przybyły służby medyczne, które udzieliły jej pierwszej pomocy. Obrażenia poszkodowanej były na tyle duże, że karetka zawiozła ją do szpitala. Policja i służby miejskie ustalają okoliczności incydentu. Na razie wiadomo tylko tyle, ze pojazd nie ruszył i nie ciągnął kobiety.
Rok temu w sierpniu do koszmarnego wypadku doszło na Pradze. Drzwi tramwaju przytrzasnęły 4-letniego chłopca, który wysiadał z babcią na przystanku. Skład ruszył i ciągnął dziecko przez kilkadziesiąt metrów. Chłopczyk zmarł. Tragedia wstrząsnęła nie tylko Warszawą, ale całą Polską. Prokuratura postawiła zarzuty motorniczemu, który wg śledczych korzystał ze smartfona, nie zwracał uwagi na to, co dzieje się z tyłu składu. Ale eksperci podkreślali, że nie bez przyczyny był też stan tramwaju. Do tragedii doszło w składzie starego typu, gdzie widoczność jest gorsza, a wyjście z pojazdu trudniejsze.



