Warszawa
22/03/2026, 02:39
Overcast
Prognoza
5°C
Ciśnienie: 1025 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 1.5 m/s NE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
07
Prognoza
13°C
Wiatr: 2.3 m/s SE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
15°C
Wiatr: 2.9 m/s WSW
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj

Jeden z największych piłkarzy w historii. Diego gra już na niebiańskich boiskach

Trzy zapalone świeczki typu tealight świecą w ciemności, odbijając się od ciemnej powierzchni.
fot. Freeimages.com
W wieku 17 lat był piłkarskim objawieniem, rok później na mistrzostwa Świata w 1978 roku  we własnym kraju nie został powołany. Cztery lata później w Hiszpanii zawiódł, ale już w 1986 w Meksyku poprowadził Argentynę do mistrzostwa Świata, a w roku 1990 we Włoszech do wicemistrzostwa. W 1994 w USA błysnął geniuszem, ale turniej zakończył przedwcześnie, w skandalicznych okolicznościach. Jeśli chodzi o piłkę klubową grał m. in. w Bocca Juniors, FC Barcelona, SSC Napoli. W środę, 25 listopada, w wieku 60 lat zmarł jeden z najwybitniejszych, najbardziej genialnych graczy w historii futbolu, Diego Armando Maradona.
Trzy zapalone świeczki typu tealight świecą w ciemności, odbijając się od ciemnej powierzchni.
fot. Freeimages,
  Choć wiele było światowych gwiazd futbolu, absolutny top, zawodnicy, którzy zyskali miano królów futbolu jest chyba tylko czterech. Pele, Lionel Messi, Cristiano Ronaldo i oczywiście ON. Diego Armando Maradona. Lata 50. i 60.  ubiegłego stulecia to dominacja Pelego. Brazylijczyk wywalczył mistrzostwo świata w 1958, 1962 (choć na początku turnieju doznał ciężkiej kontuzji, która wykluczyła go z gry) oraz 1970. Ostatnie lata to dominacja Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo. Ale końcówka lat 70-ych oraz lata 80-te, to czas Diego Armando Maradony. Diego pierwsze kroki stawiał w Argentinos Juniors (lata 1976-1981). Wtedy został okrzyknięty objawieniem. Selekcjoner reprezentacji Argentyny Cesar Luis Mennotti nie powołał młodziutkiego Diego na Mistrzostwa Świata organizowane we własnym kraju, choć Maradona miał już za sobą debiut w seniorskiej kadrze. Wyniki szkoleniowca obroniły – jego podopieczni zdobyli złoto. Rok później Maradona zdobył złoto z reprezentacją juniorów na MŚ w Japonii. W sezonie 1981 – 1982 Diego grał w Boca Juniors, a w roku 1982 miał być gwiazdą mistrzostw świata w Hiszpanii. Argentyna w fazie grupowej przegrała z Belgią 0:1, wygrała 4:1 z Węgrami i 2:0 z Salwadorem (z Węgrami Diego zdobył dwie bramki). Grupie ćwierćfinałowej Argentyna uległa Włochom i Brazylii, a w ostatnim meczu Maradona ujrzeł czerwoną kartkę. W latach 1982 – 1984 grał w FC Barcelona, skąd trafił do SSC Napoli, gdzie święcił największe triumfy. Z reprezentacją Argentyny w 1986 roku grał na mistrzostwach Świata i poprowadził swój zespół do złotego medalu. Do historii przeszedł przede wszystkim jego mecz z Anglią w ćwierćfinale, gdzie strzelił gola ręką, niesłusznie uznanego przez sędziego (sam Diego tłumaczył, ze była to „ręka Boga”), ale też zasłynął jedną z najcudowniejszych akcji w dziejach futbolu – Diego przejął piłkę w środku boiska, ograł kilku rywali i skierował piłkę do siatki. W półfinale dwukrotnie pokonał bramkarza Belgów, w finale po dramatycznym meczu Argentyna wygrała z RFN 3:2, a Diego zaliczył decydującą asystę. Z Napoli w latach 80. Wywalczył dwukrotnie mistrzostwo Włoch, raz puchar Włoch, a także Puchar UEFA. Wywalczył też brąz w Copa America (1989). Podczas mistrzostw Świata we Włoszech w 1990 Argentyna mocno zawodziła. Przegrała pierwszy mecz – 0:1 z grającym w… dziewiątkę Kamerunem, wygała 2:0 z ZSRR i zremisowała 1:1 z Rumunią. Wymęczony awans do 1/8 finału sprawił, że zespół, w tym mający wyraźną nadwagę Diego był bardzo krytykowany. A jednak Maradona pokazał przebłyski geniuszu. To jego kapitalna asysta do Claudio Caniggii w meczu z Brazylią dała wygraną Argentynie. W ćwierćfinale z Jugosławią padł remis 0:0. Diego nie strzelił karnego w konkursie jedenastek, ale drużyna awansowała do półfinału. Tam doszło do niezapomnianego starcia z Włochami. Italia grała bardzo dobry futbol, prowadziła 1:0 po bramce króla strzelców Salvatore Schillaciego, ale Diego znów fenomenalnie zagrał do Caniggii. Było 1:1, a w rzutach karnych lepsza okazała się Argentyna. W finale uległa już Niemcom 0:1. Lata 90-te były już dla Diego znacznie gorsze. W 1991 złapano go na dopingu (zażywał kokainę). Został zdyskwalifikowany. Wrócił do futbolu w sezonie 1992 – 93, grał w barwach Sewilli. Bez większych sukcesów, potem wyjechał do Argentyny, gdzie został zawodnikiem Newell’s Old Boys. Pojechał na mundial do USA w roku 1994. I wydawało się, że zagra jak za dawnych lat. Najpierw Argentyńczycy rozbili Greków 4:0 (trzy gole Batistuty, na 4:0 cudownym strzałem podwyższył Diego), zaś w drugim spotkaniu pokonali Nigerię 2:1, a Maradona znów zaliczył asystę. Niestety – po tym spotkaniu okazało się, że Maradona i Caniggia byli na dopingu. Piłkarzy zdyskwalifikowano. A Argentyna przegrała potem 0:2 z Bułgarią i w 1/8 2:3 z Rumunią. Diego po dyskwalifikacji występował jeszcze w latach 1995-97 w Boca Juniors. Jako trener awansował z Argentyną do ćwierćfinału MŚ w RPA w 2010 roku. Tam drużyna w ćwierćfinale uległa Niemcom 0:4. Od dłuższego czasu zmagał się z problemami zdrowotnymi. W środę nad ranem czasu argentyńskiego Diego Maradona zmarł.

Zobacz także

Gwiazda polskiej estrady, amerykańscy sportowcy, naukowcy. Tragedia u schyłku epoki Gierka

87 osób – załoga i pasażerowie – to ofiary katastrofy na Okęciu. 14 marca minęło już 46 lat od tamtej tragedii. Zginęła jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek – Anna Jantar,…

Pomarańczowo-biały kot relaksujący się na krześle

To nieprawda, że Twój kot Cię ignoruje. On po prostu czuje się bezpiecznie

Aż 68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje. To efekt błędnej interpretacji kociej mowy ciała – uważają eksperci. Badani nie tylko mają wrażenie, że ich kot ich…

Dziki problem w stolicy. Kolejne wydanie Magazynu Nowego Telegrafu Warszawskiego

Dziki (czasem inne zwierzęta) coraz częściej pojawiają się w mieście, nawet w okolicy blokowisk. W stolicy to coraz większy problem. Wielu mieszkańców ma już na koncie bezpośrednie spotkanie z dzikim…