Tak zaskakującego przestępstwa na Mazowszu nie było dawno. Na policję w Mińsku Mazowieckim mieszkaniec gminy zgłosił kradzież… czołgu. Pokrzywdzony stwierdził, że w sprawę zamieszany może być mężczyzna, który remontował mu mieszkanie.
Do zdarzenia doszło ostatniego dnia stycznia. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji chodzi oczywiście o kradzież nie czołgu bojowego, a modelu kolekcjonerskiego. Dla pokrzywdzonego miał on jednak ogromną wartość sentymentalną. A i materialną – kosztował kilka tysięcy złotych. Dokładna wartość skradzionego przedmiotu wynosiła 3600 zł. Zgłaszający dodał, że przedmiot zaginął po pracach remontowych, które odbywały się u niego w domu. Dodał, że w sprawę może być zamieszany mężczyzna, który pomagał mu przy remoncie – relacjonuje policja. Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim. Szybko ustalili podejrzanego w sprawie kradzieży. Okazał się nim 41-letni mieszkaniec Mińska Mazowieckiego. Policjanci odzyskali także skradziony czołg, który sprawca ukrył w budynku gospodarczym na swojej posesji. Zabezpieczony przedmiot wrócił już do wdzięcznego właściciela. Jak informuje policja, kolekcjonerski przedmiot był dla pokrzywdzonego niezwykle ważny. Funkcjonariusze policji zatrzymali podejrzanego 41-latka. Mężczyzna przyznał się do dokonania kradzieży. Dobrowolnie poddał się karze za popełnione przestępstwo – informuje policja.



