W nocy, z poniedziałku na wtorek (z 25 lipca na 26 lipca) mieszkańcy bloku przy al. Waszyngtona zauważyli na klatce schodowej śpiącego mężczyznę. Wezwali Straż Miejską. Okazało się, że nieproszonych gości jest dwóch. Bezdomny był spokojny i kulturalny. Piętro niżej awanturował się facet z dragami. Bezdomny trafił do noclegowni. Awanturnik do celi.
Jak relacjonuje Straż Miejska przed godziną 1.00 w nocy z poniedziałku 25 lipca na wtorek 26 lipca patrol podjął interwencję w bloku w al. Waszyngtona. Mieszkańcy zgłosili, że ktoś śpi między piętrami. Funkcjonariusze wjechali windą na wskazane piętro i rzeczywiście między 4 a 5 piętrem zastali bezdomnego. Mężczyzna był trzeźwy i grzeczny. Strażnicy wskazali mu miejsca, gdzie legalnie i bezpłatnie może skorzystać z noclegu. Bezdomny spokojnie opuścił budynek – relacjonuje Straż Miejska. To jednak nie był koniec interwencji. Gdy funkcjonariusze schodzili na dół, między 2 a 3 piętrem zauważyli kolejnego mężczyznę.
Na widok patrolu zrobił się nerwowy. Ponieważ w powietrzu czuć było zapach marihuany funkcjonariusze poprosili by mężczyzna odłożył na parapet to co próbował ukryć. Okazało się, że był to skręt zawierający zielono-brunatny susz roślinny. Podczas interwencji 30-letni mieszkaniec Otwocka przekazał też strażnikom pudełko z białym proszkiem. Jak informuje Straż Miejska po chwili mężczyzna stał się bardzo agresywny. Nie stosował się do wydawanych przez strażników poleceń, krzyczał na cały głos, budząc mieszkańców bloku i próbował uciec. Funkcjonariusze założyli mu kajdanki i wezwali policję. Policjanci zatrzymali 30-latka, zawieźli na komendę. Tam ustalili, że susz był marihuaną, a biały proszek amfetaminą – podsumowuje Straż Miejska.



