Koniec z rowerowym absurdem godnym komedii Barei. Trasa rowerowa, która urywa się niespodziewanie niemal w samym centrum Warszawy zostanie przedłużona – zapewniają drogowcy. Ruszyły pierwsze prace remontu wokół placu Trzech Krzyży.
To mogłoby spokojnie posłużyć za scenariusz filmu Stanisława Barei. Droga rowerowa w Warszawie idzie od granic miasta przez dwie dzielnice – Wilanów i Mokotów, dobiega do Śródmieścia, gdzie jest chyba najbardziej potrzebna i… niespodziewanie się urywa. Tuż przed placem Trzech Krzyży. Jak zapowiada Zarząd Dróg Miejskich to się zmieni.
Zaczęły się roboty będące wstępem do zmian w organizacji ruchu na placu Trzech Krzyży oraz ulicach do niego dochodzących. Jak poinformował Zarząd Dróg Miejskich, drogowcy etapami wymienią nawierzchnię od ulicy Smolnej aż do Alej Ujazdowskich. A więc na całym obszarze planowanej przez miasto inwestycji. Obejmuje ona fragment Nowego Światu, ronda de Gaulle’a oraz plac Trzech Krzyży z krótkimi odcinkami ulic w jego okolicy. Jak informuje ZDM, na pierwszy ogień pójdzie rejon ronda de Gaulle’a. Drogowcy remont jezdni zaplanowali na ostatni wakacyjny weekend, czyli od 26 do 28 sierpnia. Szczegóły dotyczące utrudnień i objazdów podadzą w osobnym komunikacie w połowie tego tygodnia – informuje Zarząd Dróg Miejskich.
Jak podkreślają drogowcy, podstawowym celem inwestycji jest uzupełnienie układu tras rowerowych w Śródmieściu o kluczowy element. Chodzi o to, że dziś, w infrastrukturze rowerowej w mieście mamy do czynienia z sytuacją dość absurdalną. Ciągła trasa rowerowa o długości 15 km biegnie od granicy Warszawy przez Wilanów i Mokotów. W Śródmieściu nagle się urywa tuż przed samym placem Trzech Krzyży. Teraz ma się to zmienić. Nowa trasa rowerowa dobiegnie aż do ulicy Nowy Świat za rondem de Gaulle’a. Czyli odcinka, na którym obowiązuje ograniczenie dla ruchu samochodowego – podkreśla ZDM.



