Policjanci gonili auto. Jak już zatrzymali okazało się, że za kółkiem siedzi nastolatek. A obok pijany jak bela tata chłopca.
To miała być rutynowa kontrola. Jak informuje mazowiecka policja, w poniedziałkowy wieczór mundurowi z posterunku policji w Starej Białej zauważyli peugeota. Postanowili zatrzymać go do kontroli. Dali kierującemu sygnał do zatrzymania się. Kierowca peugeota na widok radiowozu zaczął uciekać. Aby uniknąć kontroli, po przejechaniu kilkuset metrów, wjechał na posesję i zatrzymał pojazd. Mundurowi udali się za nim. Wylegitymowali kierowcę auta. Był nim mieszkaniec gminy Stara Biała. Badanie jego stanu trzeźwości nie wykazało obecności alkoholu w wydychanym powietrzu. Zaskoczenie budzil jednak wiek kierującego. Chłopak miał 15 lat i nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem. Natomiast siedzący na miejscu pasażera ojciec nastolatka był pijany i miał w organizmie 1,24 promila alkoholu – relacjonuje policja. Nieletniego policjanci przekazali matce. Materiały w sprawie czynu karalnego, którego dopuścił się 15-latek funkcjonariusze przekazali do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Płocku.



