Nie milkną echa straszliwej zbrodni, do której doszło w niedzielę w mieszkaniu przy al. Wilanowskiej. Mama najprawdopodobniej zabiła miesięczną Selenkę oraz raniła jej dwóch braci. Jak informowały w poniedziałek media, tuż przed tragedią rodzice dzieci się pokłócili.
To była spokojna rodzina. Jak wynika z informacji medialnych próżno szukać doniesień o awanturach, czy tym bardziej policyjnych interwencjach. Sąsiedzi przekonywali, że rodzina była zadbana i spokojna.
Horror w zadbanym mieszkaniu
Magdalena, Tomasz i ich troje dzieci mieszkali na zamkniętym osiedlu przy al. Wilanowskiej. Mieszkania luksusowe, okolica spokojna, przestępczość niewielka. Wydawało się, że 9-letni Olivier, 3-letni Nataniel i miesięczna Selena mają wszystko, by ich dzieciństwo uznać za szczęśliwe. A jednak. W niedzielę doszło do niewyobrażalnej tragedii. Późnym wieczorem babcia dzieci odebrała SMS. „Babciu, mama chce nas pozabijać” – napisał Olivierek. Na miejsce przyjechała policja. Gdy funkcjonariusze dostali się do mieszkania w łóżeczku znaleźli ciało miesięcznej Selenki. Martwa dziewczynka miała wiele ran kłutych. Ranni byli też jej bracia. Olivierek miał ranę ciętą szyi. A Natan tłuczoną głowy. Obaj chłopcy trafili do szpitala. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. W mieszkaniu nie było matki dzieci. Po godzinie 16.00 policjanci zatrzymali kobietę na cmentarzu w Starych Babicach. W takich sytuacjach zawsze pada jedno pytanie: „DLACZEGO”? Jak informowały niektóre media tuż przed tragedią rodzice dzieci pokłócili się, a mężczyzna opuścił mieszkanie.
Zbadają poczytalność matki dzieci
Niektórzy sugerują, że kobieta była pod wpływem szoku poporodowego. Sąd w sprawie zatrzymanej będzie podejmował decyzję posiłkując się zdaniem biegłych psychiatrów. Określą oni, czy w chwili zabójstwa kobieta (jeśli oczywiście to ona zabiła) była poczytalna, czy nie. Bardzo ważne! Ewentualna choroba psychiczna nie jest tożsama z niepoczytalnością. Psychiatrzy stwierdzają, czy osoba dokonująca przestępstwa była w chwili jego popełniania świadoma, co robi. Jeśli miała świadomość popełnianego czynu, to nawet gdy jest chora psychicznie, może być sądzona za zabójstwo. Jeśli nie, może być osobą w pełni niepoczytalną bądź niepoczytalną częściowo. Ma to kolosalne znaczenie dla wyroku. Osoba poczytalna sądzona jest normalnie. W przypadku zabójstwa grozi jej od 8 do 15 lat więzienia, 25 lat więzienia lub dożywocie. Osoba całkowicie niepoczytalna nie jest sądzona. Sąd może umieścić ją na przykład w zamkniętym zakładzie leczniczym. W przypadku częściowej niepoczytalności sąd może osobę osądzić, ale zastosować nadzwyczajne złagodzenie wyroku.



