Cofał renault, o mało nie staranował citroena. Zamiast przeprosić zaatakował. To duży błąd, bo za kółko wsiadł po pijanemu.
Awantura na Grochowie. Jak poinformowała Straż Miejska w poniedziałek późnym popołudniem kierujący renault o mało nie staranował citroena pewnego małżeństwa. Wyhamował w ostatniej chwili po czym… zaatakował kierowcę drugiego auta. Przez uchyloną szybę zaczął szarpać mężczyznę. Uspokoił się dopiero gdy zauważył, że właściciel citroena dzwoni po policję. W tym czasie żona zaatakowanego kierowcy podbiegłą do patrolujących Pragę-Południe strażników miejskich. O 17.25 patrolowcy spotkali zdenerwowaną kobietę – relacjonuje Straż Miejska. Gdy strażnicy podeszli do renault, agresywny kierowca zamknął się w swoim aucie. Funkcjonariusze polecili mu, by wyłączył silnik i wysiadł z samochodu. W trakcie rozmowy z awanturnikiem poczuli od niego alkohol. Mieszkaniec Grochowa przyznał, że wypił tego dnia tzw. małpkę wódki i kilka piw. Strażnicy zabezpieczyli kluczyki samochodu 58-latka. Na miejsce interwencji wezwali patrol policji – relacjonuje Straż Miejska. Wynik, który wskazał alkomat, nie pozostawiał wątpliwości – w powietrzu wydychanym przez kierowcę było blisko 1,8 promila (0,87 mg/l) alkoholu.



