Chciał zrobić przysługę, odwieźć ludzi. Pasażerowie okazali się recydywistami. Pobili go i okradli. Potem ze Śląska przyjechali na Mazowsze. Tu też ostro nawywijali
Na pewno nie tak wyobrażał sobie wdzięczność za pomoc młody mężczyzna, który w Pawłowicach na Śląsku miał odwieźć kolegów swojego znajomego. Padł ofiarą pobicia, a bandyci ukradli mu auto, portfel z pieniędzmi i telefon. Potem przyjechali na „gościnne występy” do województwa mazowieckiego. Historia jest wstrząsająca.
To, co stało się w ostatni weekend w Pawłowicach a potem na Mazowszu jeży włos na głowie. Jak informuje mazowiecka policja, znajomy poprosił młodego mężczyznę o odwiezienie kolegów do domu. Uczynny19-latek, mieszkaniec powiatu cieszyńskiego zgodził się. Przyjechał swoim seatem w umówione miejsce. Na miejscu czekali już dwaj mężczyźni, których miał odwieźć. Wtedy jeszcze nic nie zwiastowało dramatu. Po chwili wspólnej podróży stało się coś, czego kierowca zupełnie się nie spodziewał… Pasażerowie zaatakowali go i pobili. Następnie zabrali samochód wraz z telefonem komórkowym, portfelem z gotówką i dokumentami – relacjonuje policja. Swój następny „przystanek” napastnicy zrobili sobie w województwie mazowieckim. Pojechali na stację benzynową. Zatankowali i odjechali bez płacenia. Wtedy już szukała ich policja. Sprawą zajęli się między innymi funkcjonariusze z Wyszkowa. Na mazowieckie drogi wyjechały policyjne patrole. Szybko namierzyły pojazd. Jak się okazało, osobowym seatem podróżowały 4 osoby. Wśród nich sprawcy rozboju i dwie młode kobiety.
Sprawcy recydywistami
Policjanci ustalili, że obie panie, 24-latka i 20-latka kierowały po drodze samochodem. Robiły to, choć jedna z nich nie miała do tego uprawnień – relacjonuje policja. Przy 24-latce mundurowi znaleźli woreczek strunowy z białym proszkiem. Wstępna analiza wykazała, że są to środki psychotropowe. W związku z podejrzeniem, że kobiety kierowały pod ich wpływem, pracownicy laboratorium pobrali od nich krew do szczegółowej analizy. Funkcjonariusze sprawdzili policyjne systemy. Okazało się, że sprawcy rozboju mieli już konflikt z prawem i figurują jako osoby poszukiwane do odbycia kary więzienia. Mężczyźni usłyszeli zarzut rozboju. Za tę zbrodnię grozi surowa kara, nawet do 12 lat więzienia. Jednak w przypadku recydywistów kara może być o połowę dłuższa. Obaj rozbójnicy mogą więc spędzić za kratkami nawet 18 lat. O ich losie ostatecznie zdecyduje sąd. Na razie Sąd Rejonowy w Jastrzębiu Zdroju tymczasowo aresztował podejrzanych na trzy miesiące – podsumowuje policja.



