Przerażająco zaczął się Nowy Rok dla mieszkanki Białołęki. Wcześnie rano po nocy sylwestrowej obudził ją dzwonek. Do domu dobijał się obcy mężczyzna. Walił w drzwi kijem, nie chciał odejść.
Wszystko działo się w Nowy Rok. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, około 6.30 mieszkanka domu na Białołęce usłyszała, że ktoś dzwoni do jej drzwi. Była zaskoczona, ponieważ nie spodziewała się nikogo, tym bardziej o tak wczesnej porze. Na monitoringu zaobserwowała, jak nieznany jej mężczyzna próbuje dostać się do jej domu. Intruz szarpał drzwi, uderzał w nie rękoma. Gdy to nie przyniosło zamierzonego skutku, mężczyzna za pomocą kawałka drewna próbował sforsować drzwi wejściowe.
Napastnikiem obywatel Danii
Kobieta przestraszyła się nie na żarty. Zaalarmowała Policję. Jak relacjonuje KSP kilkanaście minut przed godziną 7.00 policyjny patrol z komisariatu przy ulicy Myśliborskiej dotarł w rejon ulicy Łazy. Z posesji wyszedł opisany przez zgłaszającą w rozmowie telefonicznej mężczyzna. Na widok policjantów wpadł w panikę i zaczął uciekać. Mundurowi po krótkim pościgu złapali go, obezwładnili i założyli mu kajdanki – relacjonuje policja. Jak opisuje policja, mężczyzna był w trakcie interwencji bardzo pobudzony. Starał się wyrwać policjantom, nie stosował się do ich poleceń. Po obezwładnieniu podejrzanego mundurowi wysłuchali wyjaśnień kobiety i zatrzymali 26-latka. Okazało się, że jest obywatelem Danii. W trakcie przeszukania, w jego saszetce funkcjonariusze ujawnili biały proszek i gotówkę, które zabezpieczyli – relacjonuje policja. Następnie razem z zatrzymanym pojechali do komisariatu przy ulicy Myśliborskiej. Zgłaszająca złożyła tam oficjalne zawiadomienie o przestępstwie. Wartość zniszczeń dokonanych przez mężczyznę wyceniła na kilkanaście tysięcy złotych – relacjonuje policja.
Odpowie za napaść, zniszczenie mienia i kokainę
Policjanci sprawdzili stan trzeźwości zatrzymanego mężczyzny. Okazało się, że miał w wydychanym powietrzu 1,4 promila alkoholu. Dalsze czynności z 26-latkiem policjanci wykonywali przy udziale tłumacza. Badanie w laboratorium wykazało, że biały proszek, który policjanci znaleźli przy zatrzymanym to kokaina. W poniedziałek funkcjonariusze z Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego białołęckiego komisariatu przedstawili obywatelowi Danii zarzuty. Mężczyzna odpowie za zniszczenie cudzego mienia, naruszenie miru domowego i posiadanie kokainy. Za te przestępstwa może mu grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności – informuje policja.



