Warszawa
22/03/2026, 05:42
Overcast
Prognoza
5°C
Ciśnienie: 1025 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 1.4 m/s NE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
07
Prognoza
13°C
Wiatr: 2.7 m/s SE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
15°C
Wiatr: 2.9 m/s WSW
Opis: 0mm / 2% / Rain
 
Subskrybuj

Bocheński ma być jak Duda? Raczej jak Trzaskowski. Chcą by ratował PiS, jak w 2020 roku prezydent Warszawy ratował PO (ANALIZA)

Pałac Saski w Warszawie, okazały neoklasycystyczny budynek z kolumnami i zielonym dachem.
Ratusz w Warszawie fot. Adrian Grycuk/WIkipedia Adrian Grycuk [CC BY-SA 3.0 PL (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)]

Najważniejszymi wyborami, które kształtują politykę na wiele lat, wytyczają trendy, są wybory prezydenta RP. I nie można wykluczyć, że starcie wojewody Tobiasza Bocheńskiego z prezydentem stolicy Rafałem Trzaskowskim będzie ledwie wstępem do dalszej gry, walki o duży pałac. Prezydent Warszawy walczyć będzie o zwycięstwo a PiS o dalsze istnienie. Czyli sytuacja jest podobna, ale odwrotna do tej z 2020 roku. Wtedy Duda wygrywał, Trzaskowski uratował partię. Wojewoda dostał podobne zadanie?

Jak donosi „Wprost” a potwierdzają inne źródła, kandydatem PiS na prezydenta Warszawy będzie wojewoda mazowiecki, Tobiasz Bocheński. To duże zaskoczenie. Od kilku miesięcy mocno promowany był poseł Jarosław Krajewski. Nagła wolta może zaskakiwać, szczególnie, że i tak murowanym faworytem jest Rafał Trzaskowski, gra może iść jedynie o dobry wynik i drugą turę. Może być tu jednak bardziej dalekosiężny cel. Nie tylko wybory samorządowe.

Duża aktywność wojewody

Tobiasz Bocheński ma dwa atuty. Jest młody i nieopatrzony. Nie jest kojarzony tak bardzo z rządami PiS. I drugi, może ważniejszy. To, że nie jest kojarzony, nie znaczy, że nie jest ważnym politykiem, czy może raczej urzędnikiem. Funkcję wojewody pełnił w Łodzi, od kwietnia został wojewodą mazowieckim. I zajmuje stanowisko, które daje mu pełne prawo do zajmowania głosu na tematy miasta. I trzeba przyznać, że od dwóch miesięcy prezentuje bardzo dużą aktywność. W sprawach miasta wypowiada się znacznie częściej niż jego poprzednicy – Zdzisław Sipiera i Konstanty Radziwiłł. I często krytycznie wobec stołecznego samorządu. Cel wystawienia Bocheńskiego sięga jednak dużo dalej niż tylko walka o prezydenturę Warszawy. Tu sprawa jest raczej jasna. Zadaniem kandydata jest ładnie przegrać. To znaczy doprowadzić do drugiej tury, wyniku 41:59. To byłby mega sukces. Pamiętajmy jednak, że rok później odbędą się kolejne, dużo ważniejsze wybory. Prezydenta RP.

Wybory, które się liczą

To głosowania, które kształtowały polską politykę albo wprowadzając w niej rewolucyjne wręcz zmiany, albo zmiany takie udaremniając. I tak – w roku 1995 wprowadziły podział na postkomunę i Solidarność, w 2000 doprowadziły do upadku głównych partii posierpniowych. W roku 2005 przepołowiły historię III RP, którą można dzielić na tę sprzed starcia Tuska z Kaczyńskim i tę po. Zbudowały trwający do dziś podział na PiS i PO. Rok 2015 uruchomił mechanizm zmiany PO na PiS. A w 2020 o mały włos Platforma przestałaby istnieć. Uratowała ją zmiana kandydata – Małgorzatę Kidawę Błońską zastąpił Rafał Trzaskowski. Wyborów nie wygrał, ale Platformę Obywatelską ocalił. Dziś to samo zadanie, ale w drugą stronę może dostać wojewoda mazowiecki. Tak, jak w 2020 roku realna była dekompozycja PO i jej upadek, gdyby na przykład w drugiej turze spotkali się Andrzej Duda z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, tak samo dziś realna jest dekompozycja PiS.

Jak Rafał Trzaskowski 2020

Wybory parlamentarne nie mają większego znaczenia. Albo partia rządząca utrzyma władzę, ale będzie się chwiać i jedynie trwać. Albo przejmie ją obecna opozycja, ale utworzy słabiutki rząd i będzie przeciwko sobie mieć prezydenta. Dopiero 2025 rok zdecyduje o wszystkim. W wersji minimum wzmocni którąś ze stron, dając jej realny mandat na lata. W wariancie maksimum przeora polską scenę polityczną. Jeśli na przykład kandydat PiS nie wejdzie do drugiej tury – a na dziś nie ma w obozie władzy mocnego kandydata – to partia dziś rządząca jak przed laty SLD spadnie do politycznej drugiej ligi. Jeśli kandydat PiS przegra, ale po walce i drugiej turze, podział PO – PiS utrzyma się na kolejne lata. I nie można wykluczyć, że Tobiasz Bocheński ma odegrać trochę rolę Andrzeja Dudy z 2015 roku (nieznany szerszej publiczności, młody, nieopatrzony). Ale w jeszcze większym stopniu ma ma takie jak Rafał Trzaskowski w 2020 roku. Uratowanie własnej formacji.

Kurz opadnie za dwa lata

Plan wydaje się prosty. Po walce z Trzaskowskim w pierwszej turze, wejściu do drugiej i porażce w wyścigu o Warszawę PiS i tak ogłosi sukces. I kandydata na prezydenta RP – Tobiasza Bocheńskiego. W wyborach prezydenckich będzie dogrywka – głównymi kandydatami zostaną obecny wojewoda i prezydent stolicy. I obaj mogą spotkać się w drugiej turze. To scenariusz wielce prawdopodobny. Natomiast jedno nie ulega wątpliwości. Kampania parlamentarna de facto już trwa. Ruszyła też już kampania samorządowa w stolicy a niewykluczone, że i najważniejszy – bez dwóch zdań wyścig. O stanowisko w dużym pałacu. Na jedno liczyć nie możemy – na spokój, umiar, rozsądek. Czekają nas gorące miesiące. Dwa lata bardzo ostrej kampanii, w której być może kłótnia o Skrę, czy liczbę linii metra będzie jedynym merytorycznym wątkiem. Późną wiosną 2025 roku, gdy opadnie kampanijny kurz, obudzimy się i przekonamy, w jakiej jesteśmy Polsce. Póki co warto kampanię śledzić. Przede wszystkim zwracając uwagę na Warszawę.

Zobacz także

Gwiazda polskiej estrady, amerykańscy sportowcy, naukowcy. Tragedia u schyłku epoki Gierka

87 osób – załoga i pasażerowie – to ofiary katastrofy na Okęciu. 14 marca minęło już 46 lat od tamtej tragedii. Zginęła jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek – Anna Jantar,…

Pomarańczowo-biały kot relaksujący się na krześle

To nieprawda, że Twój kot Cię ignoruje. On po prostu czuje się bezpiecznie

Aż 68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje. To efekt błędnej interpretacji kociej mowy ciała – uważają eksperci. Badani nie tylko mają wrażenie, że ich kot ich…

Dziki problem w stolicy. Kolejne wydanie Magazynu Nowego Telegrafu Warszawskiego

Dziki (czasem inne zwierzęta) coraz częściej pojawiają się w mieście, nawet w okolicy blokowisk. W stolicy to coraz większy problem. Wielu mieszkańców ma już na koncie bezpośrednie spotkanie z dzikim…