Warszawa
23/03/2026, 20:09
Overcast
Prognoza
10°C
Ciśnienie: 1020 mb
Wilgotność: 75%
Wiatr: 1.7 m/s E
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
15°C
Wiatr: 3.2 m/s WSW
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
25/03/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 6.3 m/s S
Opis: 0mm / 20% / Rain
 
Subskrybuj

Bestialsko zabił młodą kobietę. Pocięte zwłoki przewiózł taksówką. KRWAWY BIBLIOTEKARZ KAJETAN P. Do końca życia ma siedzieć w więzieniu. W piątek decyzję podjął Sąd Apelacyjny. Wyrok jest prawomocny

Policjant eskortujący skutego kajdankami podejrzanego na pokładzie samolotu. POLICJA
Kajetan P. w samolocie. Jeszcze spokojny, przy lądowaniu zaatakował fot policjapl

W piątek, 2 czerwca Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał wyrok dożywotniego więzienia dla Kajetana P. Mężczyzna w lutym zabił lektorkę języka włoskiego. Potem przewiózł jej ciało do swojego mieszkania, z Woli na Żoliborz. Historią tej zbrodni żyła cała Polska.

Ponad siedem lat po zbrodni i dwa lata po pierwszym wyroku wreszcie jest prwomocna decyzja w sprawie Kajetana P. Obrońcy chcieli, by zabójca 30-letniej wówczas lektorki języka włoskiego jako niepoczytalny trafił do zakładu psychiatrycznego. Zdaniem oskarżenia P. był poczytalny, zasłużył na dożywocie. Na taką karę skazał go poprzedni sąd, ale zdecydował, że z uwagi na częściową niepoczytalność skazany musi karę odbyć w trybie terapeutycznym. Sąd Apelacyjny utrzymał w piątek wyrok sądu pierwszej instancji. A więc dożywocie, ale w zakładzie karnym z opieką psychiatryczną. Wyrok zapadł niejednomyślnie. Jest prawomocny.

Historia potwornej zbrodni

Ta zbrodnia wstrząsnęła Warszawą i całą Polską. Kajetan P., wtedy 27-letni, niepozorny bibliotekarz pracujący w bibliotece publicznej na Woli, wynajmował mieszkanie na Żoliborzu. W portalu zgłoszeniowym znalazł anons o lekcjach języka włoskiego. Skontaktował się z 30-letnią lektorką Katarzyną J. Umówił na lekcję języka włoskiego w jej mieszkaniu, przy ulicy Skierniewickiej. Niedaleko miejsca pracy bibliotekarza. P. odwiedził kobietę w domu. Gdy lektorka przygotowywała mu herbatę on zaatakował ją i ugodził nożem. Cios był śmiertelny. Potem zabójca pokroił ciało, a kawałki przewiózł taksówką. Zaniósł do wynajmowanego przez siebie mieszkania na Żoliborzu. Wpadł jednak w panikę – jak sam później mówił, „plan się posypał”. Kapiąca krew wzbudziła zainteresowanie taksówkarza, któremu mówił, że wiozą dzika, ale też jednej z sąsiadek. P. podpalił więc ciało i opuścił mieszkanie. Wieczorem media obiegła wiadomość o pożarze na Żoliborzu i znalezieniu zwłok. Równolegle zgłoszono zaginięcie Katarzyny J. Policjanci szybko powiązali sprawy. P. zaplanował ucieczkę.

Ucieczka, zatrzymanie, proces

Pojechał pociągiem z Dw. Centralnego do Niemiec, przez Włochy na Maltę, skąd chciał uciec do Tunezji. Jednak plany udaremniła policja, łapiąc uciekiniera w maltańskiej stolicy. Pod koniec transportu do Polski zatrzymany wpadł w szał i zaatakował funkcjonariusza. W prokuraturze złożył zeznania. Stwierdził, że zabił, bo chciał się… realizować. A ofiarę wybrał przypadkowo – gdyż anons o korepetycjach nie zawierał zdjęcia. W trakcie odsiadki Kajetan P. zaatakował też więzienną psycholog. Po blisko pięciu latach, w 2021 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok. Sędziowie skazali zabójcę na dożywocie. Uznali też jednak, że P. miał w chwili zbrodni ograniczoną poczytalność. I ma odbyć karę w trybie terapeutycznym. Wyrok nie przypadł do gustu żadnej ze stron. Obrona twierdziła, że P. jest niepoczytalny, złożyła apelację, żądając jego uchylenia. Z kolei prokuratura akceptowała dożywocie, uważała jednak, że P. był poczytalny. W piątek Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał wyrok dożywotniego więzienia na Kajetana P.

Zobacz także

Gwiazda polskiej estrady, amerykańscy sportowcy, naukowcy. Tragedia u schyłku epoki Gierka

87 osób – załoga i pasażerowie – to ofiary katastrofy na Okęciu. 14 marca minęło już 46 lat od tamtej tragedii. Zginęła jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek – Anna Jantar,…

Pomarańczowo-biały kot relaksujący się na krześle

To nieprawda, że Twój kot Cię ignoruje. On po prostu czuje się bezpiecznie

Aż 68 proc. Polaków ma wrażenie, że ich kot ich ignoruje. To efekt błędnej interpretacji kociej mowy ciała – uważają eksperci. Badani nie tylko mają wrażenie, że ich kot ich…

Dziki problem w stolicy. Kolejne wydanie Magazynu Nowego Telegrafu Warszawskiego

Dziki (czasem inne zwierzęta) coraz częściej pojawiają się w mieście, nawet w okolicy blokowisk. W stolicy to coraz większy problem. Wielu mieszkańców ma już na koncie bezpośrednie spotkanie z dzikim…