Warszawa
15/04/2026, 20:03
Clear sky
Clear sky
11°C
Ciśnienie: 1021 mb
Wilgotność: 88%
Wiatr: 1.3 m/s WNW
Opis: 0mm /29% / Rain
Prognoza
16/04/2026
Dzień
12
Opis
15°C
Wiatr: 4.1 m/s NW
Opis: 2.5mm / 2% / Rain
Prognoza
17/04/2026
Dzień
07
Prognoza
13°C
Wiatr: 5 m/s NW
Opis: 0mm / 6% / Rain
 
Subskrybuj

Będzie drożej. Najgorsze dopiero przed nami!

Alejka w drogerii lub aptece, na której znajdują się półki z produktami do pielęgnacji ciała.
Program Andrzeja Sośnierza zakładał szybsze otwarcie gospodarki FOT. ODH

W I kwartale podwyżki cen żywności jeszcze przyspieszą. Zniesienie 5-proc. VAT nie przełoży się na zahamowanie inflacji.

Obok cen energii, kosztów użytkowania mieszkania i paliw to właśnie żywność jest jednym z kół zamachowych rozpędzającej się inflacji. Rosną bowiem koszty wytworzenia produktów, opakowań, surowców i półproduktów. Dodatkowo przerwane globalne łańcuchy dostaw powodują, że są też problemy z dostępnością niektórych produktów. Zdaniem Andrzeja Gantnera z Polskiej Federacji Producentów Żywności szczyt podwyżek jest jeszcze przed nami. Rozwiązaniem problemu nie będzie ani zniesienie VAT-u na podstawowe produkty, ani wprowadzenie cen regulowanych.

Coraz droższa produkcja żywności

– Ceny żywności rosną szybko, ponieważ bardzo szybko rosną koszty jej wytworzenia. Głównie energii, niektórych surowców – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Andrzej Gantner, dyrektor generalny i wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności.  Dodatkowo mamy bardzo duży wzrost kosztów pracy. Mamy jeszcze podatki wpływające na wzrost cen. Chociażby podatek handlowy czy cukrowy, który bardzo gwałtownie podniósł ceny napojów. – Zasadniczo podwyżki kosztów produkcji producenci często starają się wkładać we własne koszty i wtedy ceny nie rosną. Natomiast tak wielkich podwyżek przy niskiej marżowości, jaką charakteryzuje się produkcja żywności, w żaden sposób nie można już zamortyzować własnymi kosztami.  Trzeba przekładać na ceny produktów żywnościowych.

Wg danych GUS, w grudniu 2021 roku ceny żywności i napojów bezalkoholowych były wyższe niż rok wcześniej o 8,6 proc. Jest to jednak średnia. Za niektóre produkty trzeba było płacić po kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt procent więcej niż w grudniu 2020 roku. Przykładowo mięso drobiowe zdrożało o 30,1 proc., wołowe o 19 proc. Cukier był droższy o 22 proc., tłuszcze roślinne o 24,5 proc., a zwierzęce o 18,6 proc. Dwucyfrowo wzrosły także ceny innych podstawowych produktów, takich jak pieczywo (14,3 proc.), jaja (11,5) czy warzywa (11,6). Po dotychczasowych odczytach widać, że żywność i napoje bezalkoholowe drożeją w coraz szybszym tempie. W marcu 2021 roku artykuły spożywcze (bez alkoholi) drożały o 0,5 proc. W listopadzie już o 6,4 proc., a w grudniu o 8,6 proc. Całoroczna inflacja w tej kategorii wyniosła 5,1 proc.

Najgorsze dopiero nadchodzi

– Najgorsze zobaczymy za chwilę, ponieważ do tej pory widzieliśmy głównie inflację handlową. Ceny rosły z powodu podejścia handlu, który zresztą też ma zwiększone koszty. Natomiast z dużym prawdopodobieństwem w I kwartale tego roku zobaczymy już efekt podwyżek producenckich – przekonuje Andrzej Gantner. – Raczej będziemy mówili o dwucyfrowych wzrostach niż jednocyfrowych.

Na rosnące koszty produkcji nakłada się również sytuacja na rynkach światowych. To niedobór niektórych surowców oraz przerwanie łańcuchów dostaw środków do produkcji żywności. Swój udział w ostatecznych cenach ma też koszt surowców rolnych, podbijany przez kataklizmy spowodowane zmianami klimatycznymi. Na przykład cena kontraktów na kawę w ciągu ostatniego roku się podwoiła. Tymczasem detaliczna cena kawy w polskich sklepach w listopadzie była wyższa tylko o 0,8 proc. niż 12 miesięcy wcześniej. W okresie styczeń–listopad jedynie o 0,2 proc. To może oznaczać, że szczyt podwyżek tego produktu dopiero nadejdzie. – Obawiam się, że nawet obniżka stawki VAT do zera nie spowoduje, że nagle spadną ceny żywności – ocenia.

Akcyza nie obniży, ani nawet nie wyhamuje cen

Rząd stara się powstrzymać wzrost cen administracyjnie, rezygnując z akcyzy na surowce energetyczne czy VAT-u na podstawowe produkty spożywcze. Także  redystrybuując pieniądze do najuboższych (Tarcza Antyinflacyjna i Tarcza Antyinflacyjna 2.0). Jednak zdaniem ekonomistów przy tak wysokiej inflacji ruch ten nie wpłynie znacząco na wyhamowanie wzrostu cen. O ich obniżeniu nie wspominając.

– Ideologicznie rezygnacja z poboru VAT-u na żywność jest bardzo dobra. Szczególnie przy tym, jak mocno inflacja uderza w kieszenie Polaków, szczególnie tych najgorzej sytuowanych. Pobieranie jeszcze dodatkowego podatku wydaje się wręcz niemoralne – ocenia wiceprezes PFPŻ. – Jest jednak podstawowy problem. Gdybyśmy mieli inflację na poziomie 1–2 proc., to zejście z 5 proc. do zera faktycznie moglibyśmy zauważyć w swoich kieszeniach. Szczególnie że mówimy tu o produktach z koszyka podstawowego. W sytuacji tak potężnej inflacji ten ruch z podatkiem VAT właściwie pozostanie niezauważony przez konsumentów. Nie powstrzyma dalszego wzrostu cen.

Koniec wolnego rynku w Polsce?!

Kolejnym pomysłem, o którym politycy zaczęli głośno mówić, jest wprowadzenie cen maksymalnych na najważniejsze produkty spożywcze.  Tak, żeby urzędowo ograniczyć możliwość ich podniesienia ponad wyznaczony poziom. Osoby pamiętające lata 70. i 80. przypominają, jakie są skutki sztucznego utrzymywania niskich cen produktów. Jest to brak tych produktów w sklepach i ich reglamentacja. Na taki ruch w przypadku sześciu podstawowych produktów zdecydowały się już Węgry.

– To byłby koniec wolnego rynku w Polsce i powrót do gospodarki, którą mieliśmy za czasów socjalistycznych. Poza tym ktoś to musi wytworzyć. Jeżeli cena będzie za niska, to przedsiębiorcy przestaną wytwarzać te produkty, bo nie będą w stanie pokryć swoich kosztów. To oznacza, że tych produktów za chwilę zacznie brakować – wskazuje Andrzej Gantner. – Za czasów socjalizmu wszyscy w którymś momencie dostaliśmy kartki, które nam pozwalały kupić tylko określoną liczbę tych produktów. Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek o zdrowych zmysłach chciał wrócić do tego modelu. Szczególnie że ten model kompletnie zbankrutował.

(Newseria)

Zobacz także

Pat w kraju, stolicy, a będzie gorzej. Dziesiąty numer MAGAZYNU Nowego Telegrafu Warszawskiego

Po informacjach medialnych o tym, że w obskurnym przejściu łączącym Okrzei z Ząbkowską jest brzydko i niebezpiecznie, tunel jest jaskinią narkotyków i hazardu wywołały żądania zasypania przejść tego typu. A…

U chrześcijan wschodnich Wielkanoc, u katolików Niedziela Miłosierdzia Bożego

W niedzielę, 12 kwietnia prawosławni i wierni obrządków wschodnich obchodzą NIedzielę Wielkanocną. Katolicy obrządku zachodniego obchodzili ją tydzień temu. A 12 kwietnia świętują Dzień Miłosierdzia Bożego. Jest to ostatni dzień…

Sylwetka krzyża na szczycie wzgórza, za którym świeci słońce.

Świąteczny czas nadziei. Wielkanoc jak wesele, trwająca po niej oktawa to poprawiny

Wielkanoc i cała jej oktawa, a wcześniej uroczystości Świętego Triduum – Wielkiego Czwartku, Wielkiego Piątku i Wielkiej Soboty, to u chrześcijan wspomnienie najważniejszego wydarzenia w historii ludzkości, czyli Zmartwychwstania Jezusa.…