Tu miał być inny artykuł. O tym, że bojkot meczu z Rosją w eliminacjach Mistrzostw Świata nie powinien mieć miejsca jako jednostronna deklaracja Polski. Że powinniśmy domagać się w wersji idealnej wykluczenia Rosji z gry. W wersji minimum przełożenia meczu. A samotny bojkot ułatwiłby jedynie awans Rosjanom i jeszcze dał im niezłe pieniądze. Że byłoby jak krzyk „bierzcie nasze zegarki, bo wami gardzimy, nie jesteście warci, by do was strzelać”. W najnowszej gazwecie napiszemy o historii bojkotów, gdzie służyły one zazwyczaj bojkotowanym, nie bojkotującym. Wyjątkiem jest sytuacja z roku 1992, gdzie władze piłkarskie wykluczyły Jugosławię. I Dania, która awansowała do mistrzostw Europy zdobyła złoty medal. Mieliśmy napisać, że jeśli FIFA i UEFA wykluczą Rosję to super. Jeśli nie, to należy zacisnąć zęby, mecz rozegrać, a wygrywając go utrzeć nosa Władimirowi Putinowi. Ale… no właśnie. Tuż przed oddaniem numeru do druku wszystko się zmieniło. Od dnia 24 lutego 2022 roku nic w Europie nie jest takie samo, Rosja NAPADŁA na Ukrainę.
Użyła pełnoskalowego ataku. To nie jest wojna hybrydowa, miękka. Są trupy, cierpienie i krew. I jeśli chodzi o opisane na czternastej i piętnastej stronie przykłady, to bojkot Czechosłowacji przez II RP był bez sensu, bo dotyczył sporu między dwoma państwami, ale NIE ŻADNEJ WOJNY. W przypadku zbojkotowania wyjazdu do ZSRR przez Hiszpanów dotyczyło ono oczywiście kraju totalitarnego (ZSRR), do którego wyjazdu odmówiły władze kraju dyktatorskiego (Hiszpania generała Franco), a wszystko działo się w czasie wojny, ale wojny zimnej. Ba, nawet przykład pozytywny – Jesse Owens, który olimpiady w Berlinie nie zbojkotował, ale ją na złość Hitlerowi wygrał, to jednak historia z czasu przedwojennego. Działa się w kraju totalitarnym, nazistowskim, to jasne. Ale przed II wojną światową, przed Holokaustem. I w takiej sytuacji wielki triumf Afroamerykanina był naprawdę wielkim zwycięstwem człowieczeństwa nad nazizmem. Ale po czwartkowym ataku te przykłady są nieaktualne. Na dziś ten mecz po prostu NIE MOŻE SIĘ ODBYĆ. Nie tylko w Rosji. On się nie może odbyć w ogóle. Nie może być zgody na żadną agresję. Wielki szacunek dla rosyjskiego piłkarza, Fiodora Smołowa, który odciął się od działań Putina i wyraził solidarność z narodem ukraińskim. To w przypadku Rosjanina ogromny akt odwagi. Bardzo dobrze, że swoje mocne zdanie wyraził wicekapitan reprezentacji Polski, Kamil Glik. Trzeba żądać od społeczności międzynarodowej tego, by wykluczyła Rosję z UEFA i FIFA. Odebrała Petersburgowi finał Ligi Mistrzów. A Rosji udział w barażach o Mundial. A co do barażu, należy go rozegrać na przykład w formie turnieju z udziałem trzech pozostałych drużyn – Czech, Polski i Szwecji.



