Warszawa
04/04/2026, 06:06
Clear sky
Clear sky
5°C
Ciśnienie: 1015 mb
Wilgotność: 73%
Wiatr: 2.4 m/s SW
Opis: 0mm /6% / Rain
Prognoza
05/04/2026
Dzień
12
Opis
18°C
Wiatr: 6.1 m/s SW
Opis: 2.5mm / 51% / Rain
Prognoza
06/04/2026
Dzień
12
Opis
11°C
Wiatr: 8 m/s W
Opis: 5.1mm / 65% / Rain
 
Subskrybuj

Alkohol, gwiazda, dwa wrogie plemiona (KOMENTARZ)

Rozbita szklanka whisky obok kluczyków do samochodu; nie pij i nie prowadź.
fot. Pixabay, zdj. ilustr.

W aferze z jazdą po pijanemu znanego aktora uderza nie sam czyn, ale to jak bardzo plemiennie podzielona jest Polska. Jedni się cieszą, że padło na aktora ze strony liberalnego salonu. Inni automatycznie bronią, czym w pewnym sensie też robią mu (zapewne nieświadomie) krzywdę.

Wypadek aktora Jerzego Stuhra, w którym ranny został motocyklista, pokazał, jak bardzo głupi charakter przyjmuje plemienna wojna. W jaki absurd popadają zwalczające się w naszym kraju plemiona. Jedni z satysfakcją wrzeszczą o tym, że Stuhr był z liberalnego salonu (to co, gdyby nie był, należałoby jazdę pod wpływem pochwalić?). Drudzy krzyczą, że przecież wiele nie wypił, we Francji by uszło. Może, ale jeśli tak, to znaczyłoby luźne podejście do prawa – bo wg niego owszem, tolerancja jest tam wyższa, ale dopuszczalna ilość alkoholu to 0,5, nie 0,7. Obawiam się, że gdyby było na odwrót i 0,7 miał w organizmie jakiś prawicowy artysta, polityk, czy celebryta, uczestnicy internetowej jatki tez by się podzielili, z tym, że dzisiejsi obrońcy aktora by prawicowca wściekle atakowali. A hejterzy – bronili.

Głupie i podłe

Tu małe zastrzeżenie: nie chodzi o to, że nie należy dostrzegać paradoksu – facet, który z pozycji przedstawiciela wielkiej elity, autorytetu mówił o „pijanej Polsce” sam po pijanemu doprowadza do wypadku. Dostrzeżenie tego typu rzeczy jest obowiązkiem mediów. Ściganie takich sprzeczności (np. narkotyki u posła robiącego krucjatę o narkomanii etc.) jest główną misją tabloidów (tak, tak, tabloid spełnia ważną rolę społeczną, jest nim piętnowanie obłudy właśnie). Ale krytyka samego czynu Stuhra, czy przypomnienie jego słów o pijanej Polsce to jedno. A wściekły hejt, radocha z tego, co się stało, to co innego. I tak samo w drugą stronę. Do obrony kolegi, który się potknął, ma dziś problem, przypomnienia, że jest aktorem – inni mają prawo. Ale obrona czynu aktora, stwierdzanie, że „nic się nie stało”, że „we Francji by uszło” – jest głupie. Niebezpieczne. Podłe. Bo albo sprowadza się do stwierdzenia – nam, elicie wolno więcej. Albo do bagatelizacji jazdy po alkoholu jako takiej.

Sprawa jest poważna

Sprawa jest poważna, bo kiedyś ktoś nie popełni błędu, ale świadomie wsiądzie nie mając 0,7 a 2 promile. Bo przeczytał w necie, że „aktor jechał i mówili nic się nie stało”. W gruncie rzeczy znacznie rozsądniej zachował się wydając oświadczenie sam Jerzy Stuhr. Napisał, że zrobił wielki błąd, przeprosił. Że Jerzy Stuhr jest aktorem bardzo dobrym, nikt nie neguje. Że ma określone poglądy też. I, że wielu one wkurzają – jest oczywiste. Nie chodzi o to,  że popiera tę, czy inną partię. Ale o dydaktyzm, pouczanie. Nieważne, czy tak myślał, ale jego słowa można było odczytać jako niechęć do Polaków.  I wielu tak je odbierało. A jednocześnie faktem jest, że dziś wszelki autorytet sprowadza się do parteru, opluwa. Jak już jest krytyka, to idzie na całego – bez niuansowania – np. aktor świetny, ale gada bez sensu. Jak gada bez sensu to musi być i fatalnym aktorem i złym człowiekiem.

Dla jazdy po pijaku nie ma usprawiedliwienia

Moglibyśmy snuć rozważania, ale są one bez sensu. Nie mają ŻADNEGO znaczenia w kontekście tego, co się stało. A stało się to, że aktor spowodował wypadek. Okazało się, że był pijany. 0,7 to jazda po wypiciu kilku setek wódki, lub kilku piw, lub sporej ilości wina. Ewentualnie – zmieszaniu niewielkich ilości tych trunków. Nie ma tu okoliczności łagodzących. Nie ma stanu wojennego, gdy telefony były wyłączone, a pijany sąsiad był jedynym zmotoryzowanym, który mógł zawieść do szpitala. Dziś można zamówić taksówkę, etc. W dużych miastach możliwości jest więcej – przyjeżdżając na imprezę samochodem można skusić się na wypicie paru głębszych. A potem skorzystać z usług firmy, która odwiezie nas i odprowadzi samochód bezpiecznie do domu. Jazdy po alkoholu nie usprawiedliwia NIC. A powodem jej może być np. początek kolejnej fazy choroby alkoholowej. Gdzie alkohol już zaczyna sterować człowiekiem. Jeśli tak, piszący „nic się nie stało” robią temu, którego bronią, największą krzywdę.

Dla wojny plemiennej takoż

Wróćmy jednak do plemiennej wojny. Bo sprawa Stuhra jest już prosta. Okoliczności wypadku są badane. Decyzję podejmie sąd. A sam aktor, jeśli okaże się, że ma problem z alkoholem, będzie musiał się sam z nim zmierzyć. I stoczyć trudną walkę, choć możliwą do wygrania. To już jednak jego prywatna sprawa. Plemienna wojna, która dotyka nas wszystkich. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że gdy w przyszłości – oby nie – podobny czyn popełnił ktoś z drugiej strony, obelgi byłyby te same. Ale padające tym razem z przeciwnych stron. To droga ku zatraceniu.

Zobacz także

Wielki Czwartek w Kościele katolickim. Początek Triduum Paschalnego

Od zachodu słońca w Wielki Czwartek do zachodu słońca w Wielką Niedzielę – to najważniejszy czas w roku liturgicznym w Kościele katolickim. Czas Triduum Paschalnego, w którym wspominamy Mękę, Śmierć…

Znak obszaru Natura 2000 Zatoka Pucka w Polsce przedstawiający oznaczenie obszaru chronionego.

Odpoczynek nad polskim morzem. Rewa nad Zatoką Pucką (materiał partnerski)

Masz dosyć zagranicznych wycieczek, przelotów, biur podróży, zagranicznych hoteli? Chcesz skorzystać z wakacji w Polsce, ale nie uśmiecha ci się wielogodzinna podróż w dalekie zakątki? Doskonałą alternatywą jest Rewa –…

Umarł, abyśmy mogli żyć. Zamordowany po pokazowym procesie

Po pokazowym procesie, wydany przez przyjaciela, opuszczony przez pozostałych przyjaciół, obrażany przez tłum, który jeszcze niedawno owacyjnie witał go w Jerozolimie. Jezus z Nazaretu został skazany na śmierć, najbardziej haniebną…