Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zdecydował o przeprowadzeniu niezwłocznych kontroli lub audytów we wszystkich dzielnicowych wydziałach architektury. Jednocześnie zalecił burmistrzom wprowadzenie systemu rotacyjnego nadzoru nad poszczególnymi wydziałami w urzędach. To reakcja włodarza miasta na to, co stało się na Pradze-Południe.
Wiceburmistrza dzielnicy Adama C. oraz naczelnika Wydziału Architektury Jacka G. zatrzymało tydzień temu Centralne Biuro Antykorupcyjne. Obaj urzędnicy usłyszeli zarzuty korupcyjne, Adam C. trafił do aresztu. Wg śledczych wiceburmistrz prowadził firmę, którą kierował podstawiony człowiek (tzw. słup), w istocie należała do urzędnika. Jacek G., jako urzędnik w Rembertowie wydał decyzje korzystne dla firmy wiceburmistrza. W zamian otrzymał funkcję naczelnika Wydziału Architektury na Pradze-Południe. Po zdarzeniu Michał Szweycer z Biura Prasowego południowopraskiego ratusza pisał w przesłanym nam mailu, że dzielnica czeka na wyniki działań organów ścigania. Potem ratusz wydał komunikat, że obaj urzędnicy zostali odsunięci od obowiązków.
W tym samym czasie PiS żądał nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy. Radny Pragi-Południe Marek Borkowski przypominał, że były już wcześniej sytuacje korupcyjne w mieście, jak chociażby sprawa byłego burmistrza Włoch, czy ostatnio sekretarza miasta Włodzimierza Karpińskiego. Z kolei kojarzone z lewicą ruchy miejskie przypominały, że o nieprawidłowościach w działaniu biur architektury alarmowały już dawno. Do sprawy odniósł się prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Zlecił kontrole lub audyty we wszystkich dzielnicowych wydziałach architektury. Jednocześnie prezydent zalecił burmistrzom wprowadzenie systemu rotacyjnego nadzoru nad poszczególnymi wydziałami w urzędach. (Maks)



