
Mija 10 lat od zamordowania działaczki lokatorskiej Jolanty Brzeskiej. Sprawcy wciąż są bezkarni! Do tragedii doszło 1 marca 2011 roku. Działaczka lokatorska Jolanta Brzeska była liderką ruchu, protestującego przeciwko niszczeniu lokatorów przez przestępców z tzw. mafii reprywatyzacyjnej. Chodzi o ludzi, którzy w wątpliwy prawnie sposób pozyskiwali prawa do roszczeń do cennych warszawskich nieruchomości, pod pozorem rzekomej reprywatyzacji. Rzekomej, bo w rzeczywistości często prawdziwi przedwojenni właściciele kamienic dawno nie żyli. A sądy oddawały majątki ludziom czasem… 130-letnim. Majątki przejmowali przestępcy, tzw. czyściciele kamienic. Podnosili lokatorom czynsze o kilkaset procent, odłączali prąd, piłowali zamki w drzwiach. Grozili. Gdy pokrzywdzeni lokatorzy zorganizowali się w obronie swoich praw, ich liderem została Jolanta Brzeska. 1 marca 2011 roku została uprowadzona. Jej ciało znaleziono w Lesie Kabackim. Kobieta spłonęła żywcem. Śledztwo w pierwszym etapie było prowadzone nieudolnie. Najpierw sugerowano samobójstwo. Potem uznano, że doszło do morderstwa, ale sprawę umorzono z powodu niewykrycia sprawców. Potem śledztwo wznowiono. Jednak sprawców nie wykryto do dziś. Już w najbliższych dniach więcej na ten temat, o sprawie napsizemy też w kolejnym numerze “Nowego Telegrafu Warszawskiego”. (az)



