Czad, pożary, awarie instalacji grzewczych. W sezonie zimowym dochodzi do wielu dramatycznych zdarzeń. W jednym z domów na Mazowszu zapalił się piecyk. 42-latek ocalał, ale pomoc nadeszła w ostatniej chwili.
Do kolejnego doszło w ostatni wtorek, 3 grudnia w gminie Jedlińsk. Jak informuje mazowiecka policja, wieczorem w jednym z domów na terenie gminy doszło do pożaru. Palił się piecyk. Zgłaszający mężczyzna poinformował, że nie ma siły, aby wydostać się na zewnątrz budynku. Pierwsi na miejsce dojechali policjanci z komisariatu w Jedlińsku. Z doku jednorodzinnego wydobywał się gęsty dym, a drzwi były zamknięte. Policjanci wyważyli okno, dzięki czemu dostali się do środka, gdzie znaleźli mężczyznę siedzącego na podłodze w jednym z pomieszczeń. Mundurowi wyciągnęli 42-latka z zadymionego budynku. Mężczyzna był przytomny, ale kontakt z nim był utrudniony – relacjonuje policja. Po chwili na miejsce dojechali strażacy oraz załoga pogotowania ratunkowego. Strażacy ugasili pożar, a karetka pogotowia przewiozła poszkodowanego do szpitala – podsumowuje policja. W okresie zimowym warto pamiętać o zasadach bezpieczeństwa w korzystaniu z instalacji grzewczych. Częste są niestety wywołane przez wadliwe instalacje pożary, a także przypadki zaczadzeń.
„Nowy Telegraf Warszawski” 1-7 grudnia 2024 roku




