Policja, a potem pogotowie ratunkowe udzielały pomocy nieprzytomnemu mężczyźnie, którego wyniesiono z płonącego budynku. Dramatyczna akcja ratunkowa pod Warszawą.
Każda pora roku ma swoje zagrożenia. Zimą, obok kwestii związanych z warunkami na drodze, gołoledzią, ryzykiem wychłodzenia, swoje żniwo zbierają też ogień i czad. Liczba zatruć i pożarów groźnie wzrasta. Do bardzo groźnej sytuacji doszło kilka dni temu pod Warszawą, gdzie w płonącym budynku uwięziony był nieprzytomny mężczyzna. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, o 1.30 w nocy dyżurny komendy w Starych Babicach (powiat warszawski zachodni) otrzymał zgłoszenie o dymie wydobywającym się z jednego z domów jednorodzinnych na terenie gminy. Na miejsce udali się funkcjonariusze. Wewnątrz budynku znajdował się mężczyzna, który nie reagował na wołanie, a drzwi były zamknięte. W domu było bardzo duże zadymienie. Policjanci przez okno dostali się do środka budynku, a następnie wynieśli nieprzytomnego mężczyznę i przystąpili do udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Niebawem na miejsce przybyło pogotowie ratunkowe. Ratownicy medyczni przejęli opiekę nad poszkodowanym. Na szczęście udało się uniknąć tragedii – podsumowuje policja.



