Mieli tam mieszkać pracownicy budowlani. Zamiast tego policjanci znaleźli bańki, namiot, kuwety z brunatną cieczą i minerały, substancje wydzielające charakterystyczny, duszący zapach. Fabryka narkotyków działała w Nieporęcie.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, funkcjonariusze z Nieporętu otrzymali zgłoszenie, że w jednym z miejscowych domów najprawdopodobniej działa linia do produkcji narkotyków. Policjanci udali się na miejsce. Po wejściu do wynajmowanego lokalu potwierdzili pozyskane informacje. W jednym z pomieszczeń natrafili na aparaturę do produkcji narkotyków, w kolejnych znaleźli bańki i namiot, w których były półki, a na nich kuwety z brunatną cieczą oraz kryształy. Substancje te wydzielały charakterystyczny duszący zapach – relacjonuje policja. Na miejsce przybyli policjanci z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Stołecznej Policji, którzy po wykonaniu niezbędnych badań stwierdzili, że substancja znajdująca się w pojemnikach to mefedron. Podczas przeprowadzania czynności policjanci zabezpieczyli kilkanaście beczek, prawie 70 kilogramów mefedronu – relacjonuje policja. Funkcjonariusze z Legionowa rozpoczęli ustalenia, kto może odpowiadać za przygotowanie linii produkcyjnej i wytwarzanie zabronionych substancji. Okazało się, że podejrzana osoba w październiku ubiegłego roku wynajęła dom od mieszkańca Nieporętu pod pretekstem ulokowania w nim pracowników firmy budowlanej. Ostatecznie w domu nikt nie zamieszkał, natomiast posłużył on za lokal do utworzenia linii produkcyjnej do produkcji narkotyków. Policjanci zatrzymali 39-letniego obywatela Armenii, który odpowie za produkowanie znacznej ilości substancji psychotropowych w postaci mefedronu oraz posiadanie 60 gramów marihuany. Sąd tymczasowo aresztował mężczyznę na trzy miesiące – podsumowuje policja.



