Warszawa
21/03/2026, 23:12
Clear sky
Clear sky
5°C
Ciśnienie: 1021 mb
Wilgotność: 85%
Wiatr: 2.4 m/s E
Opis: 0mm /4% / Rain
Prognoza
22/03/2026
Dzień
07
Prognoza
13°C
Wiatr: 3.6 m/s E
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
07
Prognoza
13°C
Wiatr: 2.3 m/s SE
Opis: 0mm / 1% / Rain
 
Subskrybuj

Wiosna przynosi ciepło i prawdziwą plagę – wypalanie traw. Zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Tragedia w Pionkach

miejsce tragedii, fot. policja, mat. pras.

Wystarczy kilka sekund, by ogień wymknął się spod kontroli i zajął pola, sady, lasy, a nawet ludzkie domy. Wypalanie traw to nie niewinna zabawa, a cierpienie zwierząt i zagrożenie dla okolicznych mieszkańców. Niedawno w trawie w Pionkach ciężkim poparzeniom uległ 50-letni mężczyzna. Nie przeżył.

Do tragedii doszło kilka dni temu w Pionkach przy ulicy Radomskiej. Jak relacjonuje mazowiecka policja, służby otrzymały zgłoszenie o mężczyźnie, który leżał w palącej się w trawie na ulicy Radomskiej w Pionkach. O zdarzeniu powiadomił świadek, który próbował pomóc mężczyźnie. Na miejscu interweniowali strażacy. Poszkodowany mężczyzna z obrażeniami całego ciała został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Łęcznej.

Tragedii można było uniknąć

Niestety, mimo pomocy 50-letni mężczyzna zmarł – relacjonuje policja. I przypomina, że wiosenne pożary spowodowane wypalaniem traw lub śmieci stanowią poważne zagrożenie dla ludzi, zwierząt, lasów, domów mieszkalnych i zabudowań gospodarczych. Zapach płonącej trawy jest charakterystyczny dla wiosny poza centrami miast. Nie inaczej jest na Mazowszu. Niestety, to czynność wbrew mitom niedająca korzyści, a przeciwnie, niosąca wiele zagrożeń. Mazowiecka policja przestrzega przed wypalaniem traw. Jak czytamy w komunikacie, wystarczy kilka sekund – podmuch wiatru, iskra, suche źdźbła – i ogień wymyka się spod kontroli. Z małych płomieni robi się pożar, który w kilka minut dociera do pól, sadów, lasów, stodół, a nawet domów. Każdego roku strażacy walczą z takimi żywiołami w setkach miejsc, ryzykując własne zdrowie i życie. W wyniku wypalania traw giną setki tysięcy małych zwierząt: zające, jeże, lisy, ptaki siedzące na gniazdach, płazy, owady. Zniszczone są całe siedliska – ptaki tracą miejsca lęgowe, owady zapylające masowo giną.

Poważne skutki

W wyniku wypalania traw gleba traci żyzność na wiele lat. Ogień zabija dżdżownice, pożyteczne bakterie i grzyby. Toksyczny dym powoduje problemy oddechowe – szczególnie u dzieci, seniorów i osób z chorobami płuc. Gęste zadymienie powoduje wypadki drogowe – kierowcy tracą widoczność nawet na kilkadziesiąt metrów – informuje mazowiecka policja. Przypomina, że nie ma „bezpiecznego” wypalania. Nawet jeśli ktoś myśli, że kontroluje ogień – wiatr zmienia kierunek w ułamku sekundy. Nie ma znaczenia, czy palimy „tylko rów”, „tylko skrawek łąki” czy „resztki po zbiorach”. Efekt jest ten sam: niekontrolowany pożar. Jak przypomina policja, wypalanie traw, resztek roślinnych, rowów melioracyjnych, pasów przydrożnych i trzcin jest zakazane przez prawo. Górna granica grzywny za spowodowanie zagrożenia pożarowego może sięgać nawet 30 tysięcy zł. W wielu przypadkach nakładane są też mandaty w wysokości kilku tysięcy złotych, a sprawa może trafić do sądu – z orzeczeniem grzywny, aresztu lub kary ograniczenia wolności – podsumowuje policja.

Żródło: policja, mat. pras.

Zobacz także

Oprawca z Legionowa znęcał się nad własnym tatą, groził, że zabije. Zwyzywał policjantów

Znęcanie psychiczne i fizyczne, groźby śmierci – to codzienność mieszkańca Legionowa, którego oprawcą był rodzony syn. 37-latek odpowie jak recydywista. A więc kara może być dłuższa. Dramat starszego mężczyzny z…

Nie miał uprawnień do kierowania, był kompletnie pijany i wiózł autem małą córeczkę

Nawet do pięciu lat więzienia grozi 31-letniemu kierowcy zatrzymanemu na Mazowszu. Mężczyzna bez uprawnień prowadził auto, miał 2 promile alkoholu w organizmie, a w dodatku opiekował się małą córeczką. Wpadł,…

Mazowiecki atak piłą spalinową. Napastnik ruszył na policjantów. Groził im śmiercią

Dziesięć lat więzienia grozi mieszkańcowi gminy Żelechów. 52-latek ruszył na policjantów z piłą spalinową. Włączył ją, mówił, że zabije. A wszystko zaczęło się od awantury domowej. Do zdarzenia doszło w…