Choć pijani, pędzący na złamanie karku i nieodpowiedzialni kierowcy są niestety codziennością naszych dróg, ten mężczyzna na mazowieckiej drodze pobił chyba wszelkie rekordy, a przynajmniej do rekordów tych się zbliżył. Znacznie przekroczył dozwoloną prędkość, a gdy zatrzymali go policjanci, okazało się, że kierowca jest totalnie pijany. Co gorsza, samochodem wiózł żonę i małe dzieci, bez pasów i fotelików. Na dodatek kierowca jechał bez prawa jazdy. Nie, nie stracił go za łamanie przepisów. On prawa jazdy nie posiadał nigdy!
Do szokującego zdarzenia doszło w ostatni wtorek, 21 stycznia w Nowodomkach w powiecie łosickim na Mazowszu. Jak relacjonuje mazowiecka policja, funkcjonariusze zauważyli pędzącą ogromną prędkością osobową mazdę. Kierujący przekroczył dopuszczalną prędkość o 21 kilometrów. Co gorsza, zrobił to w obszarze zabudowanym. Policjanci zatrzymali kierowcę samochodu osobowego do kontroli. Od razu wyczuli od kierującego silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało prawie 2 promile. Nie dość, że kierujący jadąc po pijanemu, zagrażał sobie, pieszym i innym kierującym, samochodem nie jechał sam. W aucie, oprócz kierującego podróżowała również dwójka jego malutkich dzieci. Młodsze miało roczek, starsze 4-latka.
Pasażerką samochodu była też mama maluchów, 24-letnia kobieta. Ani kierujący, ani pasażerka, ani dzieci nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa. W aucie nie było też wymaganych przepisami fotelików do przewożenia dzieci – relacjonuje policja. Myślicie, że to już koniec przewin kierowcy mazdy? Normalnie w takich sytuacjach kierowca nie tylko poniósłby odpowiedzialność karną, ale z miejsca straciłby prawo jazdy. Ten przypadek jest jednak inny. Nie, organa ścigania nie potraktowały 28-latka nazbyt pobłażliwie. Mężczyzna nie straci prawa jazdy, bo go nie ma. Co więcej, jak się okazało, nie posiadał go nigdy – relacjonuje policja. Za jazdę bez uprawnień kierującemu grozi kara grzywny nie niższa niż 1,5 tysiąca złotych, areszt lub pozbawienie wolności. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości mężczyźnie grozi kara do trzech lat więzienia – informuje policja. Fakt, że 28-latek jechał z partnerką i małymi dziećmi będzie raczej okolicznością obciążającą. O losie kierowcy mazdy zadecyduje sąd.
„Nowy Telegraf Warszawski” 13 – 26 stycznia 2025 roku




