Ciężko ranne dziecko śmigłowiec przetransportował do szpitala po zderzeniu z samochodem. 11-latek jechał hulajnogą elektryczną. W ostatnim czasie na Mazowszu doszło do aż pięciu wypadków z udziałem tego jednośladu.
Hulajnogi elektryczne wrosły w krajobraz polskich miast, a nawet mniejszych wątpliwości. Niestety, nie wszyscy korzystający z tych jednośladów stosują się do zasad bezpieczeństwa, nie wszyscy inni uczestnicy ruchu zwracają uwagi na hulajnogistów. Jak informuje mazowiecka policja, w ostatnich dniach doszło w regionie do pięciu wypadków z udziałem kierujących hulajnogami elektrycznymi.
Kilka osób rannych, w tym ciężko dziecko
W wyniku wypadków aż pięć osób z obrażeniami ciała trafiło do szpitala. Do czterech wypadków doszło w Radomiu. W środę, 23 lipca na ulicy Żeromskiego 14-latek nie zachował ostrożności i uderzył w latarnię. Kolejny wypadek miał miejsce na ulicy Łąkowej, gdzie 14-latek przewrócił się jadąc po żwirze. Na ulicy Okulickiego, 47-latek kierujący mazdą, skręcając w prawo na teren posesji najprawdopodobniej nie ustąpił pierwszeństwa i zderzył się z 37-latką, która jechała hulajnogą i poruszała się ścieżką rowerową. W czwartek 24 lipca na ulicy Dzielnej 56-latek jadący hulajnogą stracił panowanie nad pojazdem i upadł – relacjonuje policja. Do chyba najgroźniejszego wypadku doszło w piątek, 25 lipca w Józefowie w powiecie zwoleńskim. Zderzyli się 11-latek kierujący hulajnogą z 19-letnim kierowcą renault. Na miejsce przybyło Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, które ciężko rannego chłopca przetransportowało śmigłowcem do szpitala – relacjonuje policja. Funkcjonariusze badają okoliczności wszystkich zdarzeń. Policja apeluje o ostrożność i stosowanie się do przepisów ruchu drogowego.



