Tym razem nie żadna dywersja ani mróz, ale jazda z promilami spowodowała ogromne zagrożenie na torach. W nocy z piątku na sobotę służby starały się nie dopuścić do zderzenia pociągu z blokującym przejazd samochodem. Nie wiadomo, kto prowadził pojazd, ale pan i pani nim podróżujący byli pijani.
Do bardzo groźnego zdarzenia doszło po północy w Błoniu. Jak relacjonuje w mediach społecznościowych policja, przed godziną 1.00 w nocy kilka policyjnych patroli, w tym załoga ruchu drogowego, interweniowało na przejeździe kolejowym przy ulicy Poniatowskiego. Wszystko przez samochód, który zjechał na torowisko i zablokował przejazd pociągów. Policjanci wyłamali szlaban, by zaalarmować ewentualnie nadjeżdżające pociągi. Jednocześnie przekazali informację o zagrożeniu do dyspozytora linii kolejowych. Na szczęście, zanim doszło do wypadku, ruch pociągów na trasie wstrzymano. Służby ściągnęły pojazd z torowiska i odholowały na parking. Około 2.00 pociągi znów pojechały po trasie – relacjonuje policja. Podróżujący autem mężczyzna i kobieta byli pijani. 34-latek miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu, 36-letnia kobieta około 0,7 promila. Przy obydwojgu policjanci znaleźli amfetaminę. Zatrzymali parę. Trwa ustalanie, kto kierował Fiatem – ani mężczyzna, ani kobieta nie chcieli się do tego przyznać – podsumowuje policja.



