Nie 5, a 7,5 roku w więzieniu może spędzić mieszkaniec powiatu ciechanowskiego, który znęcał się nad żoną. Popychał ją, rzucał w nią przedmiotami, groził, że zabije. Choć dostał niedawno zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej, złamał go i znów się znęcał. Odpowie w warunkach recydywy, kara może być więc surowsza.
Wszystko zaczęło się w minionym tygodniu w powiecie ciechanowskim. Jak informuje mazowiecka policja, miejscowi policjanci interweniowali w związku ze zgłoszeniem o przemocy domowej. Funkcjonariusze ustalili, że 59-latek znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją żoną. Będąc pod wpływem alkoholu, wszczynał awantury, podczas których wyzywał kobietę słowami wulgarnymi, rzucał w nią przedmiotami, popychał, groził pozbawieniem życia. Mundurowi zatrzymali agresora. Wydali wobec niego zakaz zbliżania oraz zakaz kontaktowania z żoną – relacjonuje policja. 59-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego nie zastosował się do zakazów. Kilka dni później policjanci ponownie interweniowali w związku ze zgłoszeniem przemocy domowej. Po raz kolejny zatrzymali mężczyznę. W poniedziałek, 29 września sąd tymczasowo aresztował podejrzanego na trzy miesiące. Ponieważ przestępstwo znęcania się mieszkaniec powiatu ciechanowskiego popełnił w warunkach recydywy, kara może być surowsza. Normalnie wynosi do 5 lat więzienia. 59-latkowi grozi kara do 7,5 roku więzienia – podsumowuje policja.


