Szok w Legionowie. 40-letni mieszkaniec miasta odwiedził miejscowy ratusz. Wyzywał pracowników, zdemolował pomieszczenie. Powodem agresji było nieprzyznanie mu przez urzędników mieszkania. Nie bez znaczenia mógł być też fakt stanu upojenia alkoholowego, w jakim agresywny petent się znajdował.
Do zdarzenia doszło w miniony czwartek około 15.00. Jak informowała Komenda Stołeczna Policji, funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego otrzymali zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie szalejącym w gmachu Urzędu Miasta Legionowo. Na miejscu policjanci zastali 40-letniego mieszkańca miasta. Mężczyzna zachowywał się bardzo agresywnie. Wykrzykiwał wulgaryzmy oraz zniszczył elementy wyposażenia jednego z pomieszczeń urzędowych. Powodem jego zachowania miało być niezadowolenie z faktu nieotrzymania lokalu mieszkalnego – relacjonuje policja. Funkcjonariusze zatrzymali 40-latka. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie blisko 1,5 promila alkoholu. Trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu zatrzymany usłyszał zarzuty znieważenia funkcjonariuszy publicznych oraz naruszenia miru domowego. Prokurator w legionowskiej prokuratury zastosował wobec krewkiego petenta środek zapobiegawczy, w postaci policyjnego dozoru – podsumowuje policja. Według artykułu 226 Kodeksu Karnego „Kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”. Natomiast według artykułu 193 Kodeksu Karnego „Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu, albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.



