Uprzykrzał życie właścicielom punktów gastronomicznych na Starym Mieście w Warszawie. Na próbę zatrzymania zareagował agresją. Był pijany, a kradł napiwki.
Kradzieże są zawsze uciążliwe. W tym wypadku złodziej wybrał niecodzienny sposób szybkiego wzbogacenia się. W punktach gastronomicznych na Starówce wybierał pieniądze z puszek z napiwkami. Do zdarzenia doszło w ostatni poniedziałek. Jak relacjonuje straż miejska, do funkcjonariuszy na Starym Mieście podszedł właściciel jednego z punktów z kebabem, poprosił o pomoc. Oznajmił, że w pobliżu zauważył mężczyznę, który kilkakrotnie wybierał pieniądze z puszki na napiwki w jego lokalu. Restaurator okazał zdjęcia osoby zanurzającej rękę w pudełku z monetami od klientów. Strażnicy zauważyli mężczyznę z fotografii w pobliskim sklepie. Na widok mundurów 35-latek zrobił się agresywny – relacjonuje straż miejska. Od mężczyzny czuć było zapach alkoholu. Wykrzykiwał, że strażnicy nic mu nie mogą zrobić i próbował odejść. Funkcjonariusze zastosowali wobec niego środki przymusu, skuli kajdankami i wezwali policję. Gdy policjanci przybyli na miejsce, zbadali mężczyznę alkomatem. Po sprawdzeniu zadecydowali o przewiezieniu go do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych – podsumowuje straż miejska.



