Warszawa
31/03/2026, 14:21
Overcast
Prognoza
9°C
Ciśnienie: 1012 mb
Wilgotność: 69%
Wiatr: 4.6 m/s NNW
Opis: 0mm /19% / Rain
Prognoza
01/04/2026
Dzień
07
Prognoza
12°C
Wiatr: 4.3 m/s N
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
02/04/2026
Dzień
07
Prognoza
12°C
Wiatr: 3.2 m/s N
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj

W obronie bazarków i targowisk. Wiele znika, a są trwałą cząstką miejskiej tożsamości (KOMENTARZ)

Wejście na rynek Gocław-Pętla, gdzie znajdują się sklepy kosmetyczne i chemiczne. Niepewna przyszłość.
fot. pp

To od przetrwania małych osiedlowych bazarków i miejskich targowisk zależy, jak będzie wyglądać nasza przestrzeń miejska.

W obronie stołecznych bazarków występujemy od początków istnienia naszej gazety, a w zasadzie gazet, bo robiliśmy to jeszcze w czasie gdy ukazywał się inny tytuł – Telegraf24. Robimy to z trzech powodów. Po pierwsze – bazarki i osiedlowe sklepiki to przedsiębiorstwa, prowadzone przez drobnych przedsiębiorców, rodzime firmy. Ludzi, którzy byli pionierami zmian rynkowych w Polsce, i ludzi, tworzących grupę, która obrywa od wszystkich. Lewicy, które wobec przedsiębiorców nastawione jest z rezerwą, dla PiS, które rozwój gospodarczy kojarzył raczej z budową wielkich państwowych koncernów. Wreszcie dla środowisk określających się jako liberalne, bo drobni kupcy to nie zagraniczne korporacje, z zachodnim kapitałem. Dla części mediów, które lubią sobie z „bazarowych Januszów i Grażyn” zrobić bekę. Jest też drugi, chyba znacznie istotniejszy powód – bazarki stanowią bardzo ważny element miejskiej tożsamości. Współtworzą klimat miasta i poszczególnych dzielnic. To od przetrwania takich miejsc zależy, jak miejska tkanka będzie wyglądać. Dobrze, gdy politycy różnych opcji bronią poszczególnych  i konkretnych bazarków. Fatalnie, jeśli samorządy (o różnym zabarwieniu politycznym) często rzucają handlowi kule u nogi. W stolicy symbolem antybazarowej polityki były czasy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Najbardziej znanym przykładem jest sprawa wyrzucenia kupców z Kupieckich Domów Towarowych w roku 2009. Teraz urzędnicy zdają się zauważać znaczenie takich miejsc, ale też w ostatnich latach kilka bazarów zniknęło z krajobrazu stolicy. Przykładem jest chociażby  bazar Gocław Pętla przy ulicy Bora-Komorowskiego (na zdj.), który zlikwidowano kilka lat temu. Osobną kwestią są głośne pożary, jak celowe podpalenie hal przy Marywilskiej w 2024 roku i pożary Bazaru Różyckiego w roku 2025. To oczywiście nie ma związku z samą polityką wobec rodzimego handlu, nie ulega jednak wątpliwości, że miejsca takie, jak Różyc należy bezwzględnie chronić.

Rozszerzona i zaktualizowana wersja naszego archiwalnego materiału

Zobacz także

Świąteczne zmiany w komunikacji miejskiej inaczej pojedzie już przed świętami

Trwa Wielki Tydzień, który zakończy Wielkanoc. Już w Wielki Czwartek, 2 kwietnia i Wielki Piątek dzieci nie pójdą do szkół. Rzadziej pojadą pociągi metra, na ulice nie wyjedzie część autobusów.…

Wspomnienie najsłynniejszej sądowej zbrodni. Magazyn NTW na Wielki Tydzień

W czasach, gdy nastroje społeczne zmieniają się w sekundę razem z algorytmami i owczym pędem zwalczających się stad, ta historia jest tak samo aktualna, jak przeszło dwa tysiące lat temu.…

Spokojny park ze ścieżkami spacerowymi, ławkami i bujną zielenią.

Ochrona zieleni oraz zabytkowej tkanki miasta nie muszą stać w sprzeczności. Przypominamy (KOMENTARZ)

Jakiś czas temu, po otwarciu nowego pl. Pięciu Rogów w Śródmieściu część lewicowych aktywistów protestowała. Twierdziła, że plac jest zbyt betonowy. Z kolei wcześniej pikietowali tam niektórzy varsavianiści protestując przeciwko…