Maleńka, ruda i całkiem bezbronna. Gdyby nie pomoc starszej pani, maleńka wiewiórka pewnie by nie przeżyła. Tak trafiła pod profesjonalną opiekę.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu na Bielanach. Jak relacjonuje Straż Miejska, starsza pani wychodziła z Ośrodka Wsparcia dla Seniorów przy alei Zjednoczenia. Nagle zauważyła leżącego na ziemi, nieruchomego oseska wiewiórki. Kobieta wiedziała, że trwa właśnie okres lęgowy. Przez dłuższą chwilę bacznie obserwowała otoczenie, licząc na to, że w pobliżu pojawią się rodzice malucha.
Rude maleństwo w profesjonalnym ośrodku
Czas jednak mijał, a małą wiewiórką nikt się nie interesował, starsza pani postanowiła działać. Delikatnie umieściła zwierzątko w pudełku, zabezpieczyła je materiałem i ruszyła szukać pomocy. Dojechała na Pragę, gdzie w rejonie ogrodu zoologicznego spotkała portal Ekopatrolu. Podeszła do funkcjonariuszy, pokazała im rude maleństwo w pudełku – relacjonuje straż miejska. Funkcjonariusze przejęli oseska od starszej pani, zawieźli do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt Lasów Miejskich przy ulicy Korkowej. Tam zwierzątko otrzymało fachowe wsparcie – relacjonuje straż miejska. I przypomina o zasadach postępowania z dzikimi zwierzętami. Gdy podczas spaceru w parku czy lesie natkniemy się na młode zwierzę, przyjrzyjmy mu się. Jeśli młody ssak przebywa na terenie zielonym, jest zdrowy, samodzielny lub w zasięgu wzroku znajduje się jego matka, nie należy go dotykać ani zabierać. Nasza interwencja jest konieczna tylko wtedy, gdy zwierzę jest wyraźnie ranne, osłabione lub znalazło się w bezpośrednim niebezpieczeństwie – podsumowuje straż miejska.



