Jak co rano wyszła na spacer ze swoi szczeniakiem. Nagle ktoś ją uderzył, potem zaczął kopać, kopnął też jej psa. Kilka dni po zdarzeniu okoliczności wciąż szokują. A mężczyzna spędzi trzy miesiące w areszcie.
Ta historia tuż przed świętami zszokowała mieszkańców Warszawy. Po zdarzeniu policja poinformowała o areszcie dla podejrzanego. Wciąż trwa ustalanie okoliczności nietypowego ataku w ścisłym centrum stolicy. Przypomnijmy, że mężczyzna brutalnie zaatakował spacerującą z psem kobietę, potem chciał zaatakować kolejną osobę, a policjantowi, który go obezwładniał, groził śmiercią. Wszystko rozegrało się w Wielki Czwartek o poranku. Większość ludzi szykowała się już do świąt, wierzący przeżycia duchowego, niemal wszyscy do spotkań z rodziną. Atak na Placu Konstytucji zakłócił spokój tego dnia. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, chwilę po godzinie 6.00 idący na służbę policjant przechodził przez Plac Konstytucji. Zauważył mężczyznę, który brutalnie zaatakował kobietę. Napastnik zadał jej łącznie kilka ciosów pięścią w głowę i kopał po całym ciele – relacjonuje policja. Gdy pokrzywdzona uciekła w jedną z bram 37-latek kontynuował atak. Dodatkowo kopnął jej psa, na szczęście zwierzęciu nic się nie stało.
Areszt dla podejrzanego
Funkcjonariusz podbiegł do napastnika, który po ataku na kobietę chciał zaatakować kolejną osobę. Nie zdążył, bo policjant go obezwładnił. W czasie interwencji 37-latek groził śmiercią funkcjonariuszowi. Sprawca ataku trafił do komendy przy ulicy Wilczej. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad dwa promile alkoholu. Nie znaleziono przy nim niebezpiecznych przedmiotów lub narkotyków – relacjonuje policja. Według wstępnych ustaleń pokrzywdzona jak co dzień wyprowadzała swojego kilkumiesięcznego szczeniaka na spacer. Nagle poczuła silne uderzenie w tył głowy. Odwróciła się i zobaczyła rosłego mężczyznę. Napastnik kopnął ją w brzuch. Gdy uciekała w kierunku sklepu i bramy zadawał jej kolejne ciosy, kopnął jej psa. Motyw sprawcy wciąż nie jest znany, jednak wszystko wskazuje na przypadkowe działanie napastnika – relacjonuje policja. Mężczyzna usłyszał łącznie cztery zarzuty dotyczące ataku na kobietę (czyn ten miał charakter chuligański), zarzut posiadania narkotyków oraz dwa zarzuty kierowania gróźb karalnych. Sąd tymczasowo aresztował mężczyznę na trzy miesiące – podsumowuje policja.



