Warszawa
12/04/2026, 15:17
Mainly clear
Mainly clear
14°C
Ciśnienie: 1021 mb
Wilgotność: 35%
Wiatr: 2 m/s ESE
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
13/04/2026
Dzień
04
Partly cloudy
13°C
Wiatr: 5.2 m/s ESE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
14/04/2026
Dzień
07
Prognoza
15°C
Wiatr: 5.7 m/s ESE
Opis: 0mm / 0% / Rain
 
Subskrybuj
  • 2:37 min

Dziki w mieście pojawiają się od kilku lat. Jest ich coraz więcej, stanowią zagrożenie. Jednocześnie poważne wątpliwości budzi strzelanie do zwierząt, także warchlaków, także wśród zabudowań. Racje mają obie strony. A na rozwiązanie najlepsze – bezkrwawe uśpienie zwierząt i wywiezienie ich do lasu – nie pozwalają regulacje związane z ASF. Będzie jeszcze gorzej.

W tej sprawie łatwo zostać radykałem i stanąć jednoznacznie po którejś ze stron. Słysząc o zabiciu lochy z warchlakami, czy stada dzików w dwóch dzielnicach stolicy, trudno się nie oburzyć. Z drugiej strony, gdy zamiast informacji o biednych, zabijanych zwierzętach dotrze do nas wiadomość o zaatakowanym dziecku, czy rannym mężczyźnie, pogląd będzie skrajnie różny. Mleko się rozlało. Wyjścia dobrego nie ma.

Sytuacja jest patowa

Byłoby nim to, co robi się w przypadku odławiania innych zwierząt dzikich gatunków. Media informowały nie raz o usypianym na jakiś czas łosiach, wywożonych potem do kompleksów leśnych. To proste, humanitarne (choć kosztowne) rozwiązanie w przypadku dzików jest niemożliwe. Dlaczego? Ano dlatego, że przepisy unijne w związku z afrykańskim pomorem świń (ASF) zabraniają odławiania i przewożenia akurat tych zwierząt – tłumaczą urzędnicy. W związku z tym przez lata, gdy dziki się pojawiły, próbowano je przepędzać. Zwierząt jest coraz więcej i stają się niebezpieczne, więc zezwolono na odstrzał, który budzi kontrowersje. Nie chodzi tylko o zabicie zwierząt, ale też o strzelanie w pobliżu zabudowań, czasem na oczach mieszkańców, w tym dzieci. Internet już podzielił się na dwa fanatyczne nomen omen stada. Jedni wrzeszczą, że dobrze, zwierzaki trzeba wybić, i robią heheszki. Inni chcą dzikom… palić znicze. Obie postawy są głupie, a problem należałoby rozwiązać.

Procedura wydaje się głupia

Na dłuższą metę można pozbyć się problemu dzięki rozwiązaniom systemowym. W krótszej perspektywie może należałoby jednak pomyśleć o doraźnym zadziałaniu wbrew odgórnym regulacjom. Nie bardzo wiem, czemu akurat uśpienie i wywiezienie zwierząt w ich naturalne miejsce ma bardziej zagrażać rozwojem ASF, niż przepędzanie ich z miejsca na miejsce. A wywiezienie zwierząt byłoby i dobre dla nich – trafiłyby do naturalnego środowiska, jak i dla bezpieczeństwa miast. Swoją drogą, warto też zadbać o czystość wokół naszych posesji. Odpady, śmieci, otwarte altanki śmietnikowe z reszkami jedzenia, są zaproszeniem nie tylko dla przybyszów z lasów, ale i dla szczurów, które są w mieście zawsze problemem. Poprzez zapraszanie gryzoni do naszych siedzib, stają się problemem ogromnym. Przypomnijmy, że o problemie dzików w mieście pisaliśmy już kilka tygodni temu, zamieściliśmy relacje ludzi, którzy mieli z nieproszonymi gośćmi do czynienia. Bez żadnych skrajności – dzik jest stworzeniem Bożym, jednak może być niebezpieczny. Warto o tym pamiętać.

Anna Kotlarska

Udostępnij na:

Tagi

Zobacz także:

12

kwi

Dziki w mieście pojawiają się od kilku lat. Jest ich coraz więcej, stanowią zagrożenie. Jednocześnie poważne wątpliwości budzi strzelanie do zwierząt, także warchlaków, także wśród…

11

kwi

Dobiegają końca prace na ulicy Rakowieckiej na Mokotowie. Zostaną jeszcze roboty związane z zielenią, jednak od niedzieli ulica będzie już w pełni przejezdna. Tramwaje ulicą…

10

kwi

Półtora miesiąca potrwa przebudowa przejazdu przez torowisko na skrzyżowaniu Grzybowskiej i Towarowej na Woli. Będą utrudnienia w ruchu dla kierowców i duże zmiany w komunikacji…