Arek, samiec ary niebieskiej, to papuga niewątpliwie piękna, ale i niesforna. Nie dość, że ptak uciekł z domu, to jeszcze zdjął ptasią obrączkę i… wyrwał wszczepiony czip. Właścicielka szukała pupila dwie doby, a ten pofrunął do luksusowego hotelu.
Do zdarzenia doszło przy al. Jana Pawła II. Jak relacjonuje straż miejska, papuga uciekła z mieszkania przy ulicy Grzybowskiej. Po czym pofrunęła do hotelu przy al. Jana Pawła II. Kiedy obsługa otworzyła drzwi, wleciała do środka i już nie dała się wyprosić. Obsługa hotelu wezwała Ekopatroln straży miejskiej. Funkcjonariusze odłowili papugę i umieścili ją w radiowozie. Mieli odjechać do Ptasiego Azylu, wtedy jednak skontaktowała się z nimi właścicielka ptaka, jak się okazuje o imieniu Arek. Kobieta poinformowała strażników, że jest mieszkanką jednego z budynków przy ulicy Grzybowskiej i poszukiwała swojego pupile już drugą dobę – relacjonuje straż miejska. Jak się okazało, ptak nie tylko zdjął swoją obrączkę, ale też wyrwał swój identyfikacyjny chip. Strażnicy przekazali papugę jej właścicielce – podsumowuje straż miejska. Ara niebieska to duży ptak, papuga chętnie hodowana w prywatnych domach. Wymaga dużej klatki a także miejsca, gdzie mogłyby regularnie latać. Wymagają stałej zabawy i kontaktu z opiekunem.



