W ostatnich latach głośno o znanych ludziach, którzy wyszli bez płacenia ze sklepów. Dwaj dżentelmeni, którzy dokonali kradzieży w sklepach na Bielanach, raczej na taryfę ulgową liczyć nie mogą. A artykuły, które zabrali, są dosyć osobliwe.
Do obu zdarzeń doszło na Bielanach. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, kilka dni temu w sklepie przy ulicy Kasprowicza mężczyzna zabrał z półek różne artykuły, po czym przekroczył linię kas, nie płacąc za towar. 43-latek wziął ze sklepowych półek szlifierkę, zestaw kluczy, skarpety budowlane, dwa akumulatory, dwie wiertarko-wkrętarki, a także alkohol i napój.
Właściciel towaru wycenił straty na kwotę prawie 850 złotych. Podejrzany miał pecha, ujęła go ochrona. A mundurowi zatrzymali mężczyznę i przewieźli do Komendy Rejonowej Policji przy ulicy Żeromskiego. Czynności w sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz. 43-latek usłyszał zarzut kradzieży cudzego mienia, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności – relacjonuje policja. To nie był pierwszy taki przypadek na terenie Bielan. Jak relacjonuje policja, kilka tygodni temu, w jednym ze sklepów ogrodniczych 50-letni mężczyzna dokonał kradzieży roślin ogrodowych oraz torfu, po czym oddalił się ze sklepu, nie uiszczając opłaty za zabrany towar. Właściciel skradzionego towaru złożył zawiadomienie na policji. Straty wycenił na kwotę blisko tysiąca złotych. Bielańscy kryminalni ustalili tożsamość sprawcy. Kilka dni temu zatrzymali 50-latka i doprowadzili do komendy przy ulicy Żeromskiego. Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży, grozi mu do 5 lat więzienia – podsumowuje policja.



