Alkohol sam w sobie jest trucizną, choć ma walory smakowe, a w przypadku ludzi dorosłych jest ich wyborem (choć warto zachować umiar). W przypadku dzieci picie jest surowo wzbronione. Może mieć też dramatyczne skutki. Parę nastolatków spotkali funkcjonariusze w ścisłym centrum Warszawy.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu, w ścisłym centrum stolicy. Jak relacjonuje straż miejska, w środowy wieczór funkcjonariusze patrolowali okolice Pałacu Kultury i Nauki. Na ławce w Parku Świętokrzyskim zauważyli, że chłopak i dziewczyna piją coś prosto z butelki. Kształt butelki wskazywał, że to mocny alkohol. Strażnicy podeszli do młodych ludzi, zapytali o wiek. Para była dość arogancka. Oboje odmawiali podania wieku i kontaktu do opiekunów. Na pytania strażników, pobudzona młodzież odpowiadała zwrotami typu: „nie wasza sprawa”, „co was to obchodzi”, „a co wy tam możecie” – relacjonuje straż miejska. Sytuacja zmieniła dopiero wtedy, gdy funkcjonariusze poinformowali młodych ludzi, że policja jest już w drodze, zabierze ich do policyjnej izby dziecka. 15-letnia dziewczynka i 16-letni chłopiec podali imiona, nazwiska i adresy, skontaktowali się z rodzicami. Przy nastolatkach strażnicy ujawnili dwie butelki wysokoprocentowego alkoholu, druga nie była jeszcze napoczęta. Młodych ludzi do domu zabrali ich opiekunowie – podsumowuje straż miejska.



