To była bardzo niebezpieczna zabawa. Trzej chłopcy biegali po rurach ciepłowniczych nad Potokiem Służewieckim. Policjanci odkryli u nich zaskakujące przedmioty.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu na Mokotowie, w rejonie Potoku Służewieckiego. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, funkcjonariusze Referatu Szkolnego II Oddziału Terenowego podczas patrolu zauważyli trójkę bardzo niebezpiecznie bawiących się nastolatków. Chłopcy w wieku 13-14 lat biegali po przebiegającej równolegle do wiaduktu, zawieszonej kilka metrów nad Potokiem Służewieckim rurze ciepłowniczej. Funkcjonariusze zwrócili nastolatkom uwagę, by opuścili niebezpieczne miejsce i poprosili o okazanie dokumentów. Młodzi ludzie, którzy byli uczniami różnych warszawskich szkół, zachowywali się dość nerwowo. Funkcjonariusze poprosili o wyjęcie rzeczy z plecaków – relacjonuje straż miejska. Jeden z chłopców nosił przy sobie, oprócz gazu pieprzowego – kastet, którego posiadanie jest prawnie zabronione. Drugi miał przy sobie elektronicznego papierosa, trzeci w plecaku nosił kajdanki, wykonane z różowego pluszu. Na miejsce przybyła policja. Będzie wyjaśniać sprawę z rodzicami chłopców – podsumowuje straż miejska.



