Dożywocie grozi mężczyźnie, który w bestialski sposób zakatował kobietę przy ulicy Szyszkowej. Sprawa jest już w areszcie.
Istny horror w pustostanie w Warszawie. Mimo starań życia skatowanej kobiety nie udało się uratować. Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu na terenie dzielnicy Ursus. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, miejscowi funkcjonariusze dostali informację, że w pustostanie przy ulicy Szyszkowej mężczyzna uderza i kopie kobietę po całym ciele. Udali się na miejsce. W jednym z pomieszczeń zastali mężczyznę oraz nieprzytomną, zakrwawioną kobietę z licznymi obrażeniami ciała. Funkcjonariusze zatrzymali 37-latka – relacjonuje policja. Ciężko ranną kobietę karetka odwiozła do szpitala. Niestety, w wyniku licznych obrażeń ciała 34-latka zmarła. Podejrzany trafił do policyjnej celi. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota. 37-latek usłyszał w niej już zarzut zabójstwa. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i tymczasowo aresztował podejrzanego na trzy miesiące. Za zabójstwo grozi kara od dziesięciu lat więzienia, do nawet dożywotniego pozbawienia wolności – podsumowuje policja.



